Pełnia zachodzi wtedy, gdy Ziemia znajduje się dokładnie między Słońcem a Księżycem – tarcza Księżyca jest wtedy w całości oświetlona i widoczna z Ziemi. Przez kolejne dni Księżyc wędruje dalej po swojej orbicie, kąt oświetlenia się zmienia i tarcza znowu zaczyna się zmniejszać, w kierunku "rogala".
Dlaczego pełnia księżyca jest tylko raz w miesiącu?
To zjawisko wynika bezpośrednio z czasu, jaki Księżyc potrzebuje na jeden obieg wokół Ziemi. Dokładnie Księżyc okrąża Ziemię w nieco ponad 29 dni – to tzw. miesiąc synodyczny. Jest to czas między dwiema kolejnymi pełniami. Stąd właśnie pochodzi słowo „miesiąc" – to dosłownie „czas Księżyca".
Dlaczego akurat 29,5 dnia, a nie np. 15?
To wynika z grawitacji i rozmiarów układu Ziemia–Księżyc. Księżyc jest na tyle daleko od nas (ok. 384 tys. km), że jego orbita ma obwód aż 2,4 mln km. Poruszając się z prędkością ok. 1 km/s, Księżyc potrzebuje właśnie ok. 29 dni, by zamknąć pełne koło. Tyle nauka.
A kolejna pełnia nad Jelenią Górą za 27 dni.













