Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Czwartek, 1 stycznia
Imieniny: Mieczysława, Mieszka
Czytających: 8844
Zalogowanych: 30
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Oni mają się świetnie – felieton

Niedziela, 1 czerwca 2008, 19:09
Aktualizacja: 19:41
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Oni mają się świetnie – felieton
Fot. Archiwum
Gustave le Bon napisał, że kompetencja bez władzy jest tak samo bezsilna jak władza bez kompetencji. Racja. Znający dwadzieścia języków obcych i mający w małym palcu techniki zarządzania, ekonomię, prawo, rachunek prawdopodobieństwa oraz matematykę wyższą cybernetyk z tytułem doktora habilitowanego niewiele zrobi, jeśli nie ma choćby cząstki władzy.

Z kolei brodaty pan Heniek spod budki u Zenka (nie mylić z potomkiem Henryka Brodatego), którego specjalnością jest rozróżnianie po smaku nalewki wiśniowej od porzeczkowej, nie będzie miał wielkiej mocy przebicia, jeśli – dzięki nieoczekiwanej zamianie miejsc – zostanie prezydentem miasta.

Rzeczywistość jednak płata różne figle. Bardzo często jest właśnie tak, że tacy panowie Heńkowie (panie też) robią zawrotną karierę pnąc się po szczeblach władzy i depcząc trupy przeciwników. Rządzą, jak potrafią, a że nie potrafią, czynią to fatalnie. A ludzie zdolni uciekają z tego piekła, gdzie pieprz rośnie.

Bo władza to przecież nie tylko wskazani głosem ludu wybrańcy w fotelach prezydenckich, sejmowych, czy samorządowych. To także cała armia rządzących rozmaitymi dziedzinami życia, poustawiana w hierarchii społecznej od brygadzisty ekipy sprzątającej ulicę po premiera rządu. Cała masa kierowników, naczelników, dyrektorów, prezesów. Często to zaplątana w układy hierarchiczna kilka. Na sztandarach mają hasła: „,manus manum lavat”, lub „divide et impera”. Ręka rękę myję oraz dziel i rządź

Są dyrektorzy i dyrektorki zakochani sami w sobie. Można być pewnym, że owa osoba jest świetnym kandydatem na Narcyza Roku oraz Macochę Wiedźmę z bajki o Królewnie Śnieżce. – Lustereczko, powiedz przecie, kto najpiękniejszy jest na świecie? – Wiadomo, przecież, że prezes(ka) naszego klubu! – odkrzykuje zwierciadełko.

Obraz w lustereczku bywa jednak ułudą widzianą tylko przez tego, który w nie patrzy. Ile te rządy mają wspólnego z tym, co we władzy jest najważniejsze, czyli jej służebnością? Pewnie niewiele: wygrywają gry oraz knucia gabinetowe oraz nadęcie. A taka nadymana władzuchna jest jak balonik: szybuje górnolotnie, ale prędzej czy później bardzo głośno pęka.

Archetyp takiego dyrektora partacza stworzył niezapomniany Jerzy Dobrowolski w barejowskim „Poszukiwana, poszukiwany”. Ten sam, który „był z zawodu dyrektorem” i przestawiał na planie jeziorka, za co jeszcze – jako racjonalizator – dostawał pokaźne honoraria. Wprawdzie był to głęboki PRL, ale mam wrażenie, że dziś – kiedy tamte czasy wydają się zamierzchłą przeszłością – takich szefów „zawodowców” ci u nas dostatek. Skaczących z foteli poselskich na stołki dyrektorskie, bo „przecież trzeba coś z naszym Mieciem zrobić”.

Dziś kiedy mówimy „władza”, myślimy: premier. Mniej więcej na tej samej zasadzie, gdy w PRL ze słowem „partia” nierozłącznie był kojarzony Lenin. Nie wiem, co sobie skojarzymy z władzą jutro, ale – w sumie – to nieistotne. Chodzi o ten sam mechanizm, w którym zmienia się tylko jeden element układanki. Reszta pozostaje taka sama.

Teresa Torańska wymalowała świetny portret władzy ustami bohaterów wywiadów, które ukazały się już dawno temu w książce zatytułowanej „Oni”. Warto ciągle wracać do tej pozycji. Teraz, choć od jej wydania parę lat minęło, czasy „onych” ani na chwilę nie zapisały się w czasie przeszłym dokonanym. „Oni” wciąż mają się świetnie.

Sonda

Czy zdarzyło Ci się, że samochodem wpadłeś/aś w poślizg, ale nic się nie stało?

Oddanych
głosów
616
Tak
80%
Nie
20%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Nigdy nie rób i nie spożywaj tych rzeczy
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Uważajcie, bardzo trudne warunki na drogach
 
Aktualności
Wieża Książęca znów zachwyca
 
Aktualności
Koniec stacji PKP w Mikułowej
 
Karkonosze
Ratownicy wchodzili na Śnieżkę po pijanego!
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group