Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Niedziela, 31 maja
Imieniny: Anieli, Petroneli
Czytających: 11188
Zalogowanych: 76
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA KRAJ: Premiera telewizyjna kinowego dzieła z jeleniogórzaninem

Piątek, 29 kwietnia 2011, 8:21
Aktualizacja: 8:22
Autor: Accipiter
JELENIA GÓRA KRAJ: Premiera telewizyjna kinowego dzieła z jeleniogórzaninem
Fot. Archiwum
Dzisiaj będzie miała miejsce telewizyjna premiera kinowego filmu „Wszystko, co kocham”, gdzie odtwórcą jednej z ról jest pochodzący z Jeleniej Góry Igor Obłoza. Ten obsypany nagrodami komediodramat muzyczny w reżyserii Jacka Borcucha zostanie pokazany na antenie Canal+ o godz. 22:10.

- Jest to film o młodości i prawdziwej miłości, o pokazywaniu siebie, swojej indywidualności, odrębności. Ci bohaterowie wychowywani w okresie stanu wojennego chcą iść do przodu, coś osiągnąć. To niesamowite osobowości, mają pasję i nie znają rutyny, tu wszystko jest świeże, młode. Mają wolność w głowie. – opowiada Igor Obłoza, który dziś stoi na progu do wielkiej kariery aktorskiej. Występ w filmie „Wszystko, co kocham” (2009) był jego kinowym debiutem. - Dostałem postać nastoletniego punk-rockowca o pseudonimie „Diabeł”, który wzorowany jest na autentycznej postaci z przeszłości Jacka. – mówi o swojej roli Igor.

Film „Wszystko, co kocham”, który trafił po raz pierwszy na kinowy ekran w połowie stycznia ub. r., spodobał się publiczności, szybko zebrał bardzo dobre recenzje i zgromadził pokaźną liczbę nagród, m.in. Złotego Klakiera i Złotego Kangura od australijskich dystrybutorów na 34. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, za najlepszy scenariusz na międzynarodowym festiwalu filmowym Brussels Film Festival w Brukseli i zakwalifikowano go do konkursu głównego Sundance Film Festival 2010 w kategorii World Cinema Narrative Competition.

Wkrótce potem Igor Obłoza pojawił się na szklanym ekranie w dwóch serialach wojennych: TVP 1 „1920. Wojna i miłość” (2010) jako żołnierz Pierzchała, podwładny Władka Jarocińskiego i TVP 2 „Czas honoru” (2010). Przed kamerę wrócił w dramacie polsko-izraelskim Ami Drozd „Moja Australia” (2010) jako Staszek. A jakie inne role filmowe marzą się Igorowi? – Czuję się bardzo dobrze jako zakapior. Skóra, pistolet, schowany gdzieś nóż – to mi się podoba. Jestem raczej spokojnym człowiekiem, więc byłoby dla mnie czymś nowym zagrać kogoś niezrównoważonego. Taki „Taksówkarz” Martina Scorsese na przykład albo głęboko offowa adaptacja „Makbeta” Szekspira. Mógłbym zagrać też u Quentina Tarantino, tam się roi od zakapiorów.

Młody artysta jest synem Ilony Obłozy (z domu Szoka) i aktora Waldemara Obłozy, jeleniogórzanina związanego w latach 1985-87 i 1990-93 z Teatrem im. Norwida. Już od ośmiu lat kilka milionów widzów telenoweli TVN „Na Wspólnej” pewnie z uwagą śledzi na bieżąco losy mającego przygody alkoholowe błyskotliwego i ambitnego Romana Hoffera, serialowego bohatera Waldemara Obłozy. I najwyraźniej Igor poszedł w ślady ojca. W trakcie nauki szkolnej w II Liceum Ogólnokształcącym im. Cypriana Kamila Norwida na dobre zainteresował się teatrem, m.in. podczas jubileuszowych 35. Jeleniogórskich Spotkań Teatralnych 2005 obradował w składzie młodzieżowej komisji.

Po ukończeniu cieplickiego ogólniaka, Igor Obłoza podjął studia na Wydziale Aktorskim Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie. Debiutował na scenie warszawskiego Teatru Rozmaitości w spektaklu opartym na twórczości Piera Paolo Pasoliniego „T.E.O.R.E.M.A.T.” (2009) w reż. Grzegorza Jarzyny. Następnie jako student czwartego roku występował w działającym przy warszawskiej uczelni Teatrze Collegium Nobilium. Zaraz po majowym weekendzie w łódzkim Teatrze Wielkim w ramach 29. Festiwalu Szkół Teatralnych - Igor zagra aż w trzech przedstawieniach dyplomowych: komedii szekspirowskiej „Stracone zachody miłości” w reż. Bożeny Suchockiej jako Dumaine, dramacie Federica Garcii Lorki „Yerma” w reż. Pawła Passiniego oraz adaptacji scenicznej opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza „Panny z Wilka” w reż. Mai Komorowskiej. A potem czeka go obrona pracy magisterskiej.

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
1293
Dobry pomysł
51%
To jest niedopuszczalne
32%
Nie mam zdania
17%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Drenaż mózgów – Polska straciła 19 noblistów
Rozmowy Jelonki
Rezonans dla węża domowego już możliwy
 
Aktualności
Kleszcz jest groźniejszy dla psa niż dla człowieka
 
Aktualności
Turniej Rycerski na Zamku Bolków
 
Aktualności
Moto Dzień Dziecka pełen atrakcji
 
Aktualności
Tłumy na święcie karkonoskich ratowników
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group