Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Piątek, 9 stycznia
Imieniny: Juliana, Marceliny, Marianny
Czytających: 6242
Zalogowanych: 10
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Polska: Prowadzili, prowadzą i będą prowadzić... po pijaku

Czwartek, 8 grudnia 2005, 0:00
Aktualizacja: Sobota, 31 grudnia 2005, 21:06
Autor: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
Można skutecznie walczyć z plagą pijanych kierowców. Trzeba tylko zacząć działać.
W innych miastach zabierają auta. Publikują zdjęcia. Codziennie wzywają na przesłuchania. U nas prokuratorzy, sędziowie i policjanci od miesięcy spierają się, jak walczyć z pijakami za kierownicą. A piraci powodują coraz więcej wypadków.

To problem nie tylko policji. Piętnaście tysięcy zatrzymanych w tym roku osób nie piło przecież do lustra - tłumaczy Ryszard Zaremba, rzecznik komendanta dolnośląskiej policji.
By znaleźć rozwiązanie, wczoraj do Wrocławia zaproszono na dyskusję komendantów policji, prokuratorów, sędziów, psychologów i księży z całego kraju. I choć specjaliści z innych miast podpowiadali, jak skutecznie karać pijanych kierowców, to wrocławscy policjanci stwierdzili, że nadal będą się zastanawiać.
A sprawa jest poważna. - Ze wszystkich narodów Europy Polacy mają najmniej tolerancji dla jeżdżących po pijanemu. Niestety, na deklaracjach się kończy. Brakuje nam woli do powstrzymania innych od jazdy na podwójnym gazie - komentuje dr Ewa Tokarczyk, psycholog z Instytutu Transportu Samochodowego. Polskie sądy nakładają za to bardzo niskie kary: najczęściej 1000-1500 zł grzywny lub wyroki więzienia w zawieszeniu.

Doświadczeniami w zwalczaniu plagi nietrzeźwych kierowców dzielili się prokuratorzy z innych miast. - Śląskie sądy stosują często taką praktykę: jeśli kierowca miał 1 promil alkoholu w organizmie, traci prawo jazdy na rok. Cześć kierowców to wykorzystuje i uczy się, jak pić, by nie przekraczać promila - przyznaje Władysław Czekaj, prokurator z Bytomia. Jego zdaniem, bardzo skuteczny okazał się tzw. stały dozór. - Przyłapany na jeździe po pijanemu musi codziennie stawiać się o określonej godzinie przed prokuratorem. To dla niego bardzo uciążliwe, ale nie mamy odwołań - podkreśla.
Inną metodą mogłoby być cofnięcie uprawnień do kierowania alkoholikom i osobom wielokrotnie złapanym na jeździe na rauszu. - W USA dożywotnio odbiera się im prawo jazdy i konfiskuje auto. Może nasz ustawodawca powinien o tym pomyśleć - zastanawiał się prokurator.

Swój patent znalazła też policja w Poznaniu. - Zabieramy im samochody, bo kodeks nam na to pozwala. Auto wciąż jest w Polsce luksusem i sprawcy boją się tej kary. Płacą grzywny i nie dyskutują - przekonuje mł. inspektor Zdzisław Stachowiak, szef poznańskiej policji. - Bo nasz sąd przez pięć lat nie orzekł ani razu bezwzględnej kary więzienia dla nietrzeźwego kierowcy - dodaje.
Wrocławska policja niedawno też miała zamiar zatrzymywać auta.
Ale najpierw musimy się spotkać z prokuratorami i sędziami i zastanowić, jak to robić - mówi mł. insp. Mariusz Mikłos, naczelnik dolnośląskiej drogówki.
- Nawet jeśli się na to zdecydujemy, nie będzie mowy o masowym odbieraniu ludziom samochodów - zapewnia nadinsp. Andrzej Matejuk, komendant wojewódzki policji we Wrocławiu.

Zdaniem wielu prawników, w tym wrocławskich prokuratorów, konfiskowanie samochodów jest jednak niezgodne z prawem. - To próba obejścia prawa - uważa Leszek Karpina z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. - Zajęcie samochodu, o którym mówi policja jest możliwe tylko wtedy, gdy mienie jest zagrożone usunięciem (kiedy zachodzi obawa, że przestępca może się go pozbyć, a bez niego nie będzie miał czym zapłacić grożącej mu grzywny - red.). A trudno sobie wyobrazić, by pijany kierowca pozbył się auta zaraz po zatrzymaniu przez policję. Idąc dalej, czemu nie zabierać rowerów pijanym rowerzystom? - przekonuje.
Według prokuratorów i sędziów, takie działanie sprowadzi się do nabijania kasy komornikom.
- Poza tym zabierzemy kierowcy auto na chwilę (bo kiedy zapłaci grzywnę, trzeba będzie mu je zwrócić - red.), a chyba chodzi o to, by zabrać mu je na dłużej. Albo - tak, jak w USA - na zawsze - podkreśla prokurator Karpina.

Jak w takim razie walczyć z pijakami-recydywistami? Może publikować ich zdjęcia w gazetach - w Krakowie to najczęściej stosowany zabieg.
Niektórzy ratunek widzą w zaostrzeniu przepisów. - Jeśli ustawodawca nie wprowadzi do kodeksu np. przepadku auta, pijani kierowcy wciąż będą zabijać na drogach - mówili nam oficerowie wrocławskiej drogówki.

W tym roku głośno było o benedyktynce z klasztoru w Krzeszowie. W ubiegłym roku prowadziła traktor mając 3,5 promila alkoholu we krwi. Zasnęła za kierownicą i wjechała w płot. Sprawa skończyła się grzywną i zakazem prowadzenia pojazdów na trzy lata. W tym roku znów została przyłapana na prowadzeniu auta po pijanemu. I znów miała 3,5 promila alkoholu we krwi.

Mimo sądowego zakazu prowadzenia samochodów, Rafał C. - 24-latek ze Zgorzelca - już szósty raz został zatrzymany przez policję za kółkiem. Prowadząca sprawę prokurator Anna Szczepańska nie przychyliła się do wniosku policji o podanie do publicznej wiadomości danych kierowcy. Uznała, że nie chodzi tu o ważny interes społeczny.

Sonda

Co myślicie o opłatach klimatycznych?

Oddanych
głosów
417
Powinna obowiązywać
16%
Opłaty powinny wzrosnąć
4%
Powinna zostać zlikwidowana
80%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Jedna zmiana, która wystrzeli Twój testosteron
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Planetarium może przyjechać do Was
 
Ciekawe miejsca
Jedli, pili i sądzili – Karczma Sądowa w Bukowcu
 
Kilometry
Na obwodnicę Kaczorowa jeszcze długo poczekamy
 
Aktualności
Wiewiórki nie zamarzną w Parku Norweskim w Jeleniej Górze
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group