Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 21 stycznia
Imieniny: Agnieszki, Jarosława
Czytających: 15524
Zalogowanych: 100
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Przemysł pogardy. 20 miesięcy po Katastrofie Smoleńskiej

Sobota, 10 grudnia 2011, 19:00
Aktualizacja: Niedziela, 11 grudnia 2011, 8:17
Autor: RED
JELENIA GÓRA: Przemysł pogardy. 20 miesięcy po Katastrofie Smoleńskiej
Fot. RED
Głównym grzechem Donalda Tuska jest budowanie swojego sukcesu na podziale narodu, a nie na konstruowaniu jego wspólnoty – powiedział jeleniogórzanin Paweł Zołoteńki. Były urzędnik Kancelarii śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, znany z kadrów filmu „Mgła” przyjechał do rodzinnego miasta na zaproszenie Klubu Gazety Polskiej.

Spotkanie odbyło się w sobotę, w Książnicy Karkonoskiej, gdzie zebrani obejrzeli wyprodukowany przed rokiem film przypominając sobie okoliczności i samą katastrofę rządowego Tupolewa w Smoleńsku, która wydarzyła się dokładnie dwadzieścia miesięcy temu, 10 kwietnia 2010 roku. Nie zabrakło wzruszeń i łez.

Paweł Zołoteńki, który do chwili tragedii był doradcą szefa Kancelarii Prezydenta RP śp. Władysława Stasiaka, podkreślił, że od powstania filmu niewiele w sprawie smoleńskiej się zmieniło na korzyść wyjaśnienia jej przyczyn. Im więcej czasu upływa, tym więcej pojawia się wątpliwości co do oficjalnych komunikatów i ustaleń. Mało tego, propaganda rządzących – posługując się przychylnością mediów – wyśmiewa i kpi z ludzi, którym zależy na ustaleniu tego, co naprawdę wydarzyło się przed 20 miesiącami w Smoleńsku. – To przemysł pogardy – powiedział P. Zołoteńki. Były współpracownik śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego zaznaczył, że film „Mgła” nie był „pro-pisowski”, ani on sam nie jest członkiem Prawa i Sprawiedliwości. Bliskie są mu jednak poglądy polskiej prawicy, a sam film ilustruje marginalizację ludzi, którzy takie przekonania mają, i pracowali w kancelarii prezydenckiej.

Tendencję do budowania podziału społeczeństwa przy wykorzystaniu katastrofy rządowego tupolewa dało się zauważyć już w kwietniu 2010 roku. Teraz ona się pogłębia, co nic dobrego dla kraju nie wróży. – Największym grzechem Donalda Tuska jest budowanie sukcesu politycznego na podziale Polaków w obliczu tragedii, która dotknęła elity narodu, nie tylko działaczy prawicowych, lecz także lewicowych – podkreślił P. Zołoteńki.

Jego słowa poparła posłanka Prawa i Sprawiedliwości Marzena Machałek. – Rzeczywiście, sondaże wskazują, że wielu Polaków nie chce już mówić o Smoleńsku. To „zasługa” określonej propagandy, która dała się także we znaki przy relacjonowaniu Marszu Niepodległości. Przychylne rządowi media nie pokazały zasadniczego, spokojnego i pełnego powagi pochodu, a skupiły się tna grupce zadymiarzy. Nic zatem dziwnego, że za takich uważa się teraz tych ludzi, dla których tematyka smoleńska jest istotna – zauważyła posłanka PiS.– Pracuję w komisji smoleńskiej i jest coraz więcej faktów, które w sposób zdecydowany obalają dotychczasowe ustalenia dotyczące przyczyn katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku – dodała parlamentarzystka.

Gość Klubu Gazety Polskiej zwrócił też uwagę na szersze tło, jakie ma Katastrofa Smoleńska i jej echa. – W państwie polskim doszło do poważnych zaniedbań bezpieczeństwa lotu Prezydenta RP, a przecież w każdej chwili podobna sytuacja może wydarzyć się na zupełnie innym poziomie i dotyczyć „zwykłych” obywateli, którzy mogą zginąć. Przesłanek ku temu jest sporo – powiedział Paweł Zołoteńki odnosząc się do ostatnich sygnałów o pobłażliwym traktowaniu kwestii niepodległości i ustępliwości ekipy Platformy Obywatelskiej wobec innych krajów Unii Europejskiej i Rosji.

Paweł Zołoteńki długo odpowiadał na pytania z sali. Mówił o swojej pracy jako urzędnika ponad podziałami. – W Sejmie zajmowałem się sprawami obronności i współpracowałem z śp. ministrem Jerzym Szmajdzińskim, wykonywałem dla niego analizy. Po katastrofie poproszono mnie, bym poprowadził Departament Kadr i Odznaczeń w Kancelarii Prezydenta RP. Byłem więc podwładnym obecnego prezydenta Bronisława Komorowskiego – podkreślił. Dodał, że właśnie stawiając na apolityczność, o którą tak u nas trudno, należy budować wspólnotę państwa i społeczeństwa.

W Książnicy Karkonoskiej zastanawiano się także nad kondycją Polski i Polaków w obliczu różnych zagrożeń. Zwrócono uwagę, aby nie dać się ogłupić ślepo wierząc prorządowym mediom i być bardziej otwartym na opinie innych. Podkreślono także, że wszelkie podziały po prawej stronie nie wróżą dobrze. Ale i tak najgorszy jest pogłębiający się konflikt między Polakami, który zarysował się po Katastrofie Smoleńskiej.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Co myślisz o podwyższe płacy minimalnej?

Oddanych
głosów
318
Pozytywnie
36%
Mam mieszane odczucia - niewiele się zmienia
37%
Negatywnie
27%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
W ciele człowieka bije drugie serce...
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Pogoda
Blisko pół metra śniegu na Śnieżce
 
Aktualności
Sztuczki Jakuba rozbawiły zebranych
 
Pomagamy
Dramat w ringu. Nasz bokser walczy o życie
 
Aktualności
Pociągi coraz bliżej powrotu do Kowar
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group