Wojewoda uchylił właśnie jedną z uchwał rady powiatu karkonoskiego. Stwierdził, że jest... niezgodna z Konstytucją. Jak mogło dojść do uchwalenia bubla prawnego przez radnych?
Otóż chodzi o uchwałę ze stycznia tego roku, która uchyla inną uchwałę radnych; z września ubiegłego roku. Tamta z kolei uchwała mówi o wygaśnięciu mandatu radnego Eugeniusza Kleśty.
Wojewoda dolnośląski uznał, że uchwała została podjęta... bez podstawy prawnej.
- Nikt z 22 radnych nie zorientował się, że uchwała będzie bublem prawnym? Dziwne - słyszymy.
Nie do końca, bo nie wszyscy radni głosowali za uchyleniem tej wrześniowej. Np. przewodnicząca rady była przeciwna, ale liczy się większość.
Tak więc rada najpierw we wrześniu, zresztą na polecenie wojewody, wygasiła uchwałą mandat radnego Kleśty, a póżniej w styczniu stwierdziła (większość radnych), że jednak nie wygaszają tego mandatu.
W sprawie chodzi o możliwe prowadzenie działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia powiatu. Najpierw radni uznali, że taka była, a później, że jednak nie była. Stąd uchwała styczniowa, która okazała się jednak dużym błędem.
- W przypadku działania władzy publicznej nie działa zasada "co nie jest zakazane to jest dozwolone". Przeciwnie - wolno im działać wyłącznie na podstawie i w granicach prawa - informuje wojewoda.
W międzyczasie radny Klesta odwołał się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, więc okazuje się, że na tym etapie postępowania rada... nie ma kompetencji do rozstrzygania o uchyleniu tamtej uchwały.
Reasumując radni nie mogli jej podjąć i złamali prawo. Czy mecenas obecny na sesjach mógł ich od tego odwieść? To m.in. jest obecnie badane...