Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 21 stycznia
Imieniny: Agnieszki, Jarosława
Czytających: 16459
Zalogowanych: 91
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Wychodzenie z pokrzyw raju utraconego

Czwartek, 19 lutego 2009, 21:37
Aktualizacja: Sobota, 21 lutego 2009, 7:59
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Wychodzenie z pokrzyw raju utraconego
Fot. TEJO
O przyszłości jeleniogórskiego „raju na ziemi”: doliny parków, pałaców i ogrodów, a także o sposobie zagospodarowania bezcennych, często podźwigniętych z ruin zabytków, debatowali dziś uczestnicy kolejnego spotkania w ramach Obserwatorium Karkonoskiego.

Sala Biura Wystaw Artystycznych wypełniła się niemal do ostatniego miejsca. Fatalna pogoda nie wystraszyła zainteresowanych tematem „Obserwatorium”: „Mieszkać w parku krajobrazowym”. Gości – połączonych pasją entuzjastów dawnych budowli, Agatę Rome-Dzidę właścicielkę pałacu w Staniszowie, Jacka Jakubca, kustosza dworu Czarne, oraz Piotra Napierałę, prezesa Fundacji Doliny Parków i Ogrodów Kotliny Jeleniogórskiej, przywitała Janina Hobgarska, dyrektorka BWA.

W obszernym i ciętym wstępie Andrzej Więckowski, jak zwykle prowokacyjnie, mówił o otoczeniu towarzyszącemu człowiekowi od zawsze. – Pierwszym parkiem kulturowym był raj – podkreślił mówca.
A. Więckowski przypomniał, że to właśnie Kotlina Jeleniogórska od co najmniej dwustu lat była uważana za jedno z piękniejszych miejsc w ówczesnej Europie. Dodał jednak, że owo piękno zawsze było dwuznaczne. U jednych budziło zachwyty, u innych – odrazę. Mówca cytował Josepha von Eichedorfa, niemieckiego literata romantycznego, który wykpiwał „rekonstrukcję przeszłości” i służące ku temu rozmaite formy, choćby nawiązujące do antyku. A było ich, nawet w okolicach Jeleniej Góry – słynny Helikon – sporo.

Zebrani usłyszeli, że świadome mieszkanie w parku kulturowym wymaga wysiłku intelektualnego: znajomości kontekstów historycznych oraz umiejętności odczytania wpływów gospodarczych. – Najważniejsze jest w tym wszystkim, aby o takim parku umieć stwarzać opinie, aby rozpowszechniać jego istnienie – dodał Andrzej Więckowski. Bez tej wiedzy dzieje się to, co stało się w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej: w pałacach urządzano biura – w lepszym przypadku – lub stodoły, obory i chlewnie – w gorszym. Podkreślił też, że krajobraz nie jest nam dany, ale powierzony, abyśmy mogli o niego zadbać.

Andrzej Więckowski wymienił różne role, jakie dziś spełniają poszczególne zabytki. Z nutą drwiny mówił o wykwintnym menu (chrupiące raki i magnolie z polędwiczek) proponowanym przez kuchnię pałacu w Staniszowie, który nastawił się tylko na turystę i to o dość zasobnym portfelu. Skontrastował to z Dworem Czarne, który – z kolei – spełnia misję bardziej społeczną niż komercyjną. Nawiązał też do pałacu w Wojanowie, który powstał jak Feniks z popiołów.

Agata Rome-Dzida argumentowała, że w dzisiejszych czasach trudno jest, aby zabytek utrzymał się inaczej niż jako hotel czy lokal gastronomiczny. – Odbudowywanie zespołu barokowego: pałacu i parku, w Staniszowie, to nasze życie, nasza pasja. Wkładamy w ten obiekt każdy grosz, cieszymy się z każdego odrestaurowanego detalu – mówiła. – Spaliśmy na początku w fatalnych warunkach: ze szczurami i bez wygód. Pierwszych gości też przyjęliśmy po spartańsku, ale podobało się – dodała właścicielka pałacu.

Zaznaczyła, że bez nieustannych kredytów oraz potężnego, osobistego wysiłku finansowego nie byłoby mowy o doprowadzeniu pałacu do dawnej świetności. A jest on już coraz bliżej kompletnej renowacji.
Agata Rome-Dzida zapowiedziała też, że część kompleksu będzie wykorzystana na galerię oraz ośrodek dla lokalnych artystów plastyków.

Weteran wśród opiekunów opuszczonych i zniszczonych zabytków, Jacek Jakubiec, przeżył w dworze „Czarne” schyłek epoki Gierka, stan wojenny, ostanie lata PRL, okrągły stół i kolejne „burze” w wolnej Polsce. Gdyby nie decyzja sprzed 27 lat, kiedy postanowił się zaopiekować będącym na granicy śmierci technicznej renesansowym dworem, tego obiektu dziś by już nie było.

J. Jakubiec długo opowiadał o wspólnym dziele, jakim jest odbudowa dworu na Czarnym i urządzenie w nim wszechnicy oraz centrum ekologicznego. – To nie jest żaden interes pana Jacka, bo niektórzy twierdzą, że to ja kręcę na tym lody. Nie! To wspólna praca wielu osób – zaznaczył. Kustosz przytoczył także deklarację krajobrazową opracowaną w Białowieży, która postuluje obdarzenie jeszcze większym szacunkiem otaczającego nas świata. – Bardzo żałuję, że jest coraz mniej architektów krajobrazu, którzy powinni uczestniczyć w projektach urbanistycznych – dodał.

Z kolei Piotr Napierała, który szefuje jednocześnie spółce, właścicielowi odbudowanego w błyskawicznym tempie pałacu w Wojanowie, nie mówił o tym zabytku. Podkreślił, że park kulturowy to olbrzymia szansa na rozwój regionu, której nie wolno nie wykorzystać. – To największy tego typu obszar w Polsce. On musi przyciągnąć turystów. A wraz z nimi przyjdzie praca dla miejscowych bezrobotnych i nie tylko. Turysta ma wiele potrzeb, które dzięki parkowi można zrealizować – wyjaśniał Piotr Napierała.

Dodał, że pewne kwestie wymagają „przeorania” mentalności mieszkańców i decydentów. Ale dzięki temu możemy mieć efekty unikatowe w całej Europie – usłyszeli zebrani. Gość zaznaczył także, że dolina pałaców i parków to nie tylko te obiekty, lecz także wiele różnych zabudowań, w tym chat i gospodarstw, o które także należy w szczególny sposób zadbać.

Ciekawej dyskusji przysłuchiwała się Elizabeth von Kuestler z Pałacu w Łomnicy. Był także, między innymi, konserwator zabytków Wojciech Kapałczyński oraz Janusz Korzeń z fundacji doliny parków i ogrodów a także Witold Szczudłowski, prezes Związku Gmin Karkonoskich.

Sonda

Co myślisz o podwyższe płacy minimalnej?

Oddanych
głosów
363
Pozytywnie
35%
Mam mieszane odczucia - niewiele się zmienia
37%
Negatywnie
28%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
W ciele człowieka bije drugie serce...
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Pogoda
Blisko pół metra śniegu na Śnieżce
 
Aktualności
Sztuczki Jakuba rozbawiły zebranych
 
Pomagamy
Dramat w ringu. Nasz bokser walczy o życie
 
Aktualności
Pociągi coraz bliżej powrotu do Kowar
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group