Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Niedziela, 18 stycznia
Imieniny: Małgorzaty, Piotra
Czytających: 10271
Zalogowanych: 29
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Ćwierć wieku w celi za zabójstwo sąsiada

Sobota, 24 października 2009, 11:13
Aktualizacja: Niedziela, 25 października 2009, 8:06
Autor: Angela
JELENIA GÓRA: Ćwierć wieku w celi za zabójstwo sąsiada
Fot. Angela
Osiemnastolatek ze Starej Kamienicy, który 6 marca tego roku dla dwóch tysięcy złotych zabił swojego sąsiada metalowym prętem, usłyszał wyrok: 25 lat pozbawienia wolności. Mateusz C. twierdził, że zabił, bo przyłapany na kradzieży przestraszył się konsekwencji. Wyrok nie jest prawomocny.

Ostatnia rozprawa, podczas której zapadł wyrok w sprawie zabójcy, Mateusza C. ze Starej Kamienicy, trwała ponad trzy godziny. Na początek przesłuchano biegłego z zakresu medycyny sądowej. Zadano mu pytania dotyczące m.in. siły uderzenia łomem w głowę zamordowanego. Biegły uznał, że cztery z pięciu uderzeń w szczyt głowy było zadane z dużą siłą w granicach 4 – 5 punktów w pięciopunktowej skali.

Oskarżyciel Radosław Magazowski i mecenas Wacław Majewski reprezentujący oskarżyciela posiłkowego dowodzili, że sprawca działał w zamiarze bezpośrednim, co więcej ze szczególnym okrucieństwem pastwiąc się nad swoją ofiarą.

– Zadał zmordowanemu pięć ciosów metalowym prętem, po pierwszym z nich mężczyzna upadł i prosił by ten go zostawił. Zabójca jednak z zimną krwią zadaje poszkodowanemu kolejne ciosy. Co prawda, po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego pojęcie szczególnego okrucieństwa zniknęło z kodeksu, niemniej zachowanie sprawcy z pewnością będzie miało wpływ na ocenę sądu – mówił mecenas Wacław Majewski tuż przed ogłoszeniem wyroku.

– Szczególnie przerażające jest to, że do tej pory mieliśmy do czynienia z młodocianym złodziejaszkiem „odsiadującym” karę w zakładzie poprawczym i nagle idzie z tym złodziejstwem i zabija człowieka. Faktem jest, że zabójca nie szedł po to by zabić, zakładał że nikogo nie ma w domu. Kiedy zostaje jednak na tym złodziejstwie złapany dokonuje zimnej kalkulacji – co będzie jak mnie złapie policja, pójdę siedzieć. Za kradzieże dostałby on około roku, jednak nie bierze tego pod uwagę i zabija – podkreślił adw. Majewski.

Obrona zbyt wielkiego pola do działania nie miała. Wszelkie okoliczności działania sprawcy świadczyły przeciwko niemu. Mecenas Edyta Wojterek-Kuszyńska, obrońca z urzędu, wnioskowała o powołanie biegłego z zakresu psychologii i psychiatrii, który miałby dokonać oceny interpretacji intelektu oskarżonego, z zakresu zdolności przewidywania oraz określić na ile sprawność intelektualna oskarżonego jest poniżej średniej. Sąd jednak nie przychylił się do tych wniosków.

Po wygłoszeniu mów stron zapadł jeszcze nieprawomocny wyrok: dwadzieścia pięć lat pozbawienia wolności z zaliczeniem na poczet kary tymczasowego aresztu.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
547
Staram się pomagać wszystkim
31%
Pomagam tylko osobom, które znam
35%
Nie biorę udziału w taki akcjach
34%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
15 błędów zimowej jazdy, które niszczą silnik
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Pogoda
Wracają ujemne temperatury
 
Kilometry
Czy można przejeżdżać przez skrzyżowanie na pomarańczowym świetle?
 
Karkonosze
Śmierć za śmiercią na Śnieżce
 
Teatr im. Norwida
Orwellowski „1984” na scenie Teatru Norwida
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group