Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 17 stycznia
Imieniny: Antoniego, Jana
Czytających: 15913
Zalogowanych: 87
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Dwie rocznice z dziejów cieplickiego Muzeum

Poniedziałek, 20 marca 2017, 8:12
Aktualizacja: Wtorek, 21 marca 2017, 7:58
Autor: Stanisław Firszt
Jelenia Góra: Dwie rocznice z dziejów cieplickiego Muzeum
Pawilon Norweski
Fot. Archiwum S. Firszta
Każda instytucja ma swoją dłuższą lub krótszą historię, w której są tak wydarzenia przykre, jak i radosne. Liczne wzloty i upadki, które wpływają na jej stagnację lub rozwój. Także dzieje muzeum w Cieplicach obfitują w znaczące daty, a wśród nich są dwie, których rocznice właśnie w tym roku się zbliżają. Opowiada o tym Stanisław Firszt, dyrektor Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze.

W marcu tego roku minie 60 lat od znamiennego w skutkach, pisma dyrektora Uzdrowiska Cieplice T. Pragłowskiego do kierownika Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach Śląskich Zdroju Józefa Bieniasza – Krzywca, w sprawie zwrotu budynku, w którym mieściło się i funkcjonowało muzeum.

Przypomnieć należy, że do 1945 roku, zbiory Schaffgotschów, z których niewielka część stanowiła później podstawę do utworzenia Muzeum Przyrodniczego (w 1954 roku), znajdowały się w obiekcie poklasztornym (biblioteka, broń, część różnych obiektów) oraz w Długim Domu (przyroda, część zbiorów historycznych), w Cieplicach Śląskich Zdroju. Zaraz po wojnie funkcjonowały w nich biblioteka i muzeum prowadzone przez Uzdrowisko. W 1950 roku wszystkie zbiory w Polsce zostały upaństwowione, przez co Uzdrowisko straciło kontrolę nad księgozbiorem i cieplickimi eksponatami. Większość ksiąg i muzealiów, do 1952 roku, wywieziono z Cieplic. Z resztek, które pozostały, planowano utworzyć muzeum przyrodnicze, tylko w Długim Domu. W 1953 roku przeprowadzono w tym budynku raczej powierzchowny remont i zaczęto urządzać w nim nowe wystawy, a praktycznie jedną ornitologiczną, wg scenariusza Z. Michniewicza, kierownika Muzeum w Jeleniej Górze i K. Łukasiewicza, dyrektora wrocławskiego ZOO.

Placówkę udostępniono do zwiedzania 12 września 1954 roku, już jako Muzeum Przyrodnicze w Cieplicach Śląskich Zdroju. Nie pomyślano wówczas, że placówka zajmuje obiekt należący do Uzdrowiska, a umowa najmu nie zabezpieczała jej w 100 proc. Dowodem na to było wspomniane pismo dyrektora Uzdrowiska, w którym czytamy: "Ponieważ starania Ministerstwa Zdrowia – jak również Centralnego Związku Uzdrowisk, a tym samym i nasze – idą w kierunku udostępniania jak najszerszym masom społeczeństwa leczenia sanatoryjnego – i akcja ta zakrojona jest na szerszą skalę przy wyraźnej tendencji zrealizowania planów w jak najszybszym czasie – Dyrekcja tut. Uzdrowiska zmuszona jest szukać wyjścia w jednym rozwiązaniu tego problemu – a mianowicie wykorzystania budynku, stanowiącego własność Uzdrowiska, w którym do tej pory mieści się Muzeum. Idąc po tej linii przewidzieliśmy przystąpienie do adaptacji i remontu w/w budynku w planie na rok 1958. W związku z powyższym wypowiadamy niniejszą istniejącą umowę najmu".

Za nic miano fakt, że Muzeum przyciągało rocznie ok. 60.000 zwiedzających i że było jedną z głównych atrakcji Uzdrowiska. Władze Cieplic zmuszone były zatem szukać nowej siedziby dla Muzeum. Były w tym względzie różne pomysły: budynek po szkole Przemysłu Drzewnego przy ul. Gdańskiej 8; pałac Schaffgotschów, a wówczas Centralny Ośrodek Harcerstwa; budynek przy Szkole Podstawowej przy ul. Jagiellońskiej 2, a nawet budowa nowego gmachu muzealnego. Nic z tych planów nie wychodziło, a Uzdrowisko ciągle ponaglało kierując pisma do władz, w których informowało, że: " Budynek ten jest dla nas niezbędnie konieczny w celu wykorzystania go dla potrzeb lecznictwa". W końcu, Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Cieplicach Śląskich Zdroju, bez konsultacji z muzealnikami, wytypowało dla Muzeum nową siedzibę, w zaniedbanym wówczas Pawilonie Norweskim. Stało się to dopiero w 1963 roku.

Ówczesny kierownik Muzeum Jerzy Koptoń zwracał uwagę, że obiekt proponowany na siedzibę muzeum jest za mały i nieodpowiedni: "Poza tym proponowany na przyszłe pomieszczenie zbiorów budynek drewniany i w wypadku pożaru wszystkie zbiory bez wyjątku mogą ulec całkowitemu zniszczeniu". Nie zważając na to, że Powiatowa Komenda Straży Pożarnych w Jeleniej Górze, jak pisano:" (...) nie wyraża zgody na lokalizację muzeum z uwagi na drewnianą konstrukcję obiektu (...)", władze rozpoczęły w nim remont. "Krnąbrny" kierownik Muzeum stracił pracę i wszystko poszło zgodnie z planem. Remont rozpoczął się na dobre w 1964 roku.

Ciepliccy muzealnicy planowali w nowym obiekcie urządzić kilka wystaw przyrodniczych : geologiczną, botaniczną, bezkręgowców, ptaków i ssaków, ale nic z tego nie wyszło bo nikt ich nie chciał słuchać. W 1965 roku, nowy kierownik Muzeum Alfred Borkowski, do współpracy przy projektowaniu wystaw zaprosił specjalistów - muzealników z Krakowa: Jerzego Świecimskiego i Zygmunta Bocheńskiego. To oni zdecydowali, że w nowym Muzeum Przyrodniczym w Cieplicach Śląskich Zdroju będzie tylko jedna wystawa ornitologiczna. Zaproszono również do współpracy przy wykonaniu plansz fotograficznych Henryka Derczyńskiego i Jana Korpala.

Uzdrowisko nie mogło już doczekać się kiedy Muzeum opuści Długi Dom i słało do Muzeum kolejne pisma: "W związku z planowanym, od 1 stycznia 1967 roku, kapitalnym remontem budynku dawnego Muzeum przy ul. Kościelnej 5/7, prosimy uprzejmie o spowodowanie opróżnienia do dnia 15 grudnia 1966 roku: piwnicy, I piętra, II piętra oraz strychu z eksponatów i inwentarzy muzealnych". W pierwszych miesiącach 1967 roku trwała przeprowadzka z Długiego Domu i urządzanie Muzeum w Pawilonie Norweskim. Placówka miała tylko jedną ale najnowocześniejszą wówczas w Polsce, wystawę przyrodniczą, zajmującą 4 sale o powierzchni 250 m². Dlatego, że ekspozycja "Świat ptaków" była jedyną w placówce, z czasem zaczęto ją potocznie nazywać Muzeum Ornitologicznym, Muzeum Ptaków lub Muzeum Ptaszków.

W maju tego roku minie druga ze wspomnianych wyżej rocznic. Będzie to 50. rocznica udostępnienia Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach Śląskich Zdroju w Pawilonie Norweskim, dokładnie będzie to 3 maja 1967 roku. Bilet wstępu kosztował wtedy 1 zł. W pierwszym miesiącu funkcjonowania Muzeum zwiedziło 8.181 osób. W tym niewielkim, całkowicie nieodpowiednim dla muzealnych potrzeb obiekcie, Muzeum funkcjonowało prawie 40 lat cały czas z jedną ekspozycją, praktycznie bez możliwości jej rozbudowy i ograniczoną możliwością modernizacji.

- W przyszłym roku minie natomiast 10 lat od narodzin idei bezpośredniego nawiązywania do dawnej świetności Muzeum oraz 5 lat od momentu kiedy instytucja przeniosła się do wyremontowanego zespołu pocysterskiego, co otworzyło jej nowe perspektywy rozwoju i działalności – podsumowuje Stanisław Firszt.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
532
Staram się pomagać wszystkim
31%
Pomagam tylko osobom, które znam
35%
Nie biorę udziału w taki akcjach
34%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
15 błędów zimowej jazdy, które niszczą silnik
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Pogoda
Wracają ujemne temperatury
 
Kilometry
Czy można przejeżdżać przez skrzyżowanie na pomarańczowym świetle?
 
Karkonosze
Śmierć za śmiercią na Śnieżce
 
Teatr im. Norwida
Orwellowski „1984” na scenie Teatru Norwida
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group