Kabel służył do podłączenia sprzętu znajdującego się w karetce pogotowia, w tym m.in. defibrylatora i respiratora, czyli aparatury wykorzystywanej w stanach nagłego zagrożenia życia. Jego kradzież mogła w skrajnej sytuacji utrudnić lub opóźnić udzielenie pomocy pacjentom.
Do zdarzenia doszło na terenie Łużyckiego Centrum Medycznego w Lubaniu. Przewód, po zakończeniu pracy zespołu ratownictwa medycznego, został odłożony w miejsce przeznaczone dla kolejnych załóg karetek. Jego brak zauważono po powrocie ambulansu z kolejnego wyjazdu.
Sprawa od początku została potraktowana jako priorytetowa ze względu na jej potencjalne konsekwencje dla bezpieczeństwa pacjentów. Funkcjonariusze wydziału kryminalnego szybko zabezpieczyli monitoring i przeprowadzili czynności operacyjne, które pozwoliły ustalić tożsamość sprawcy. Mężczyzna został zatrzymany w jednej z piwnic budynku mieszkalnego na terenie Lubania. Podczas dalszych działań policjanci odzyskali skradziony kabel.
45-latek usłyszał zarzut kradzieży. Za ten czyn grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Jak się okazało, mężczyzna przebywa już w zakładzie karnym, gdzie odbywa karę 362 dni pozbawienia wolności za wcześniejsze przestępstwa.
Sprawa trafi teraz do sądu. Służby podkreślają, że mimo stosunkowo niewielkiej wartości przedmiotu, jego kradzież miała szczególnie bulwersujący charakter, ponieważ dotyczyła sprzętu bezpośrednio wykorzystywanego do ratowania ludzkiego życia.













