Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Niedziela, 18 stycznia
Imieniny: Małgorzaty, Piotra
Czytających: 10861
Zalogowanych: 41
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Jeleniogórzanie o Ukraińcach w naszym mieście

Wtorek, 7 lutego 2017, 7:25
Aktualizacja: Środa, 8 lutego 2017, 13:48
Autor: Mikołaj Bachur
Jelenia Góra: Jeleniogórzanie o Ukraińcach w naszym mieście
Fot. Mikołaj Bachur
Ukraińców w Jeleniej Górze i okolicy jest coraz więcej. Pracują w „sieciówkach”, w marketach, na budowach, ale też studiują. Przyjeżdżają za chlebem, albo tak chronią się przed skutkami wojny. Są obcy, więc postrzegani różnie. Jedni z jeleniogórzan okazują im życzliwość, inni – nie...

Większość Ukraińców pojawiła się tutaj z powodów finansowych. – Już mamy ich około 400 i to tylko w naszej firmie, a tych firm jest mnóstwo – powiedział nam jeden z właścicieli firm. Liczba Ukraińców w Polsce się zwiększa, także w Jeleniej Górze. Jak są postrzegani? Wyszliśmy do mieszkańców naszego miasta z pytaniami na temat Ukraińców w Jeleniej Górze i na temat Ukrainy. Otrzymaliśmy bardzo zaskakujące odpowiedzi.

W sondzie uczestniczyło około 15 osób. Był to: komornik sądowy, szef kuchni jednej z restauracji, studenci, ludzie młodzi i starsi.

- Co państwo myślą o Ukraińcach przyjeżdżających do Jeleniej Góry w poszukiwaniu pracy i lepszego życia? – pytaliśmy.

Krystyna: Co mogę myśleć, myślę to samo co o Polakach wyjeżdżających gdzieś w świat za chlebem, po prostu. Taki jest rynek. Nie mam nic do nich, po prostu jest taka sytuacja, jaka jest.

Grażyna: Jeśli nasi wyjeżdżają do Anglii, Niemiec i chcemy, żeby tam ich szanowali, to dlaczego mamy nie szanować tych, którzy przyjeżdżają do nas?

Anonimowa: Jeżeli zarabia, dobrze się zachowuje i umie wtopić się w to społeczeństwo, to wtedy jest to plus. Ale jeśli jest inaczej, to wiadomo, moja opinia jest negatywna.

Natan: Nie przeszkadza mi. Mam kolegę Ukraińca ze szkoły, mieszka obok mnie. Jestem zdania pozytywnego, bo mój kolega jest strasznie fajny! I według mnie, to powinni tu przyjeżdżać. Ten mój kolega często mi pomaga, bo zna dobrze niemiecki, angielski.

Pan Jacek: No, niech sobie chłopaki pracują. W czym oni przeszkadzają? Jak mają chęć do pracy, niech sobie jadą tutaj…

Dziewczyny (Katarzyna, Laura, Sandra): No, mamy trzy dziewczyny z Ukrainy, uczymy się razem w szkole. I one są spoko. Możemy poznać ich kulturę, jest ciekawie. Kiedy nie przeszkadzają, to są okej.

Bartek i Mateusz (z Karpacza): W porządku! Jesteśmy z Karpacza, pracujemy razem z nimi, wszystko jest git. Są trzy osoby, które przyjechały z Ukrainy i bardzo spoko. Z dwoma już piłem!

Szef kuchni: Mi osobiście to nie przeszkadza. Czy to jest dobre, czy złe dla Jeleniej, trudno powiedzieć. Nie mamy na razie Ukraińców u siebie na kuchni, ale też by nie było żadnego problemu wziąć kogoś z Ukrainy do pracy.

Komornik sądowy: Ja nie jestem sceptycznie nastawiony do tego, żeby Ukraińcy pojawiali się tutaj i pracowali. Są dziedziny gospodarki takie, jak restauracje, hotele i tam jest duże zapotrzebowanie na pracowników. Tak samo Polacy wyjeżdżali do Niemiec i wykonywali pracę, której Niemcy nie chcieli wykonywać, albo nie było rąk do pracy. Ja zapatruję się na to pozytywnie.

- Czy Ukraińcy sprawiają jakieś problemy? - zapytaliśmy
Krystyna: To wszystko zależy od człowieka, a nie narodowości. U nas też się zdarzają chamy i rozrabiacy, tak samo i oni.

Grażyna: Może to być katolik, prawosławny, muzułmanin czy jakiś inny. Jeśli jest człowiekiem, to będzie człowiekiem.

Anonimowa: Trochę niezdyscyplinowani ludzie ci Ukraińcy pod wieloma względami, ale śpieszę się, to jest temat rzeka. Może pokolenie młode jest bardziej zdyscyplinowane, zintegrowane, a starsze jeszcze coś tam za skórą ma. Ale Polacy tak samo.

Bartek i Mateusz (z Karpacza): To nie są Turcy, z Ukraińcami bardzo dobrze się współpracuje.

- Co państwo myślą o osobach, które bardzo niechętnie nastawione są do Ukraińców, albo inaczej „hejtują” po prostu? – pytaliśmy.
Pan Bogdan: A dla mnie ludzie są dziwni. Niech sami się wezmą za pracę! Czemu drugiemu nie dają? W Polsce tylko gadają, co trzeba zrobić, jak trzeba zrobić i kiedy zrobić! Wziąć dużo pieniędzy, wsiąść w samochód i pojechać na letnisko. A to że na Ukrainie zabijają ludzi, dla nich to nic. Tylko gadają ,wie pan, „Oj tam bieda, tam to, siam to.” Dlaczego nie pomagają?. To gadka, a gadać każdy potrafi!

Bartek i Mateusz (z Karpacza): To są zwłaszcza osoby, które same nic nie robią, siedzą na zasiłkach, nic nie wiedzą. Per*lą siedząc przed kompem, przed telewizorem. A gdy poznasz tych Ukraińców, to wcale nie jest tak źle, jak mówią. Przyjeżdżają tutaj pracować, a nie siedzieć na zasiłkach, tak? Oni pracują, płaca podatki i wzbogacają naszą gospodarkę.

Dziewczyny (Katarzyna, Laura, Sandra): Jest to trochę nietolerancyjne. Bo my też wyjeżdżamy, dużo Polaków jest za granicą. My też jedziemy za lepszą pracą, lepszymi zarobkami, a oni teraz nie mają ciekawie na Ukrainie. I to też nie jest to do końca tak, że jadą tutaj za pieniędzmi, tylko dla bezpieczeństwa. Niektórzy, wiadomo, że nie wszyscy.

Komornik sądowy: Każdy ma prawo mówić, co myśli i te wypowiedzi są różne. Jestem komornikiem sądowym i jak pojawi się jakiś paragraf, którego osoby nie bardzo rozumieją lub których to dotyka, na przykład postępowanie egzekucyjne, no to też się znajdą ludzie, którzy wypowiadają się w stosunku do nas bardzo, bardzo negatywnie .

- Co państwo myślą o historii polsko-ukraińskiej? – dopytywaliśmy?
Bartek i Mateusz (z Karpacza): Co możemy myśleć, nie mamy nic do Niemców i do Ukraińców też nic nie mamy. No, co możemy poradzić na to, co nasi dziadkowe robili?

Komornik sądowy: Są konflikty pochodzących z Kresów Wschodnich, ale te konflikty zdarzają się wszędzie, z tego wynikają różnego rodzaju napięcia.

Anonimowa: Różne nieprzyjemności mieliśmy w sąsiedztwie. Chodzi mi o historię. Nie lubię Ukraińców.

Pan Jacek: Wszystko gra.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
542
Staram się pomagać wszystkim
31%
Pomagam tylko osobom, które znam
35%
Nie biorę udziału w taki akcjach
34%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
15 błędów zimowej jazdy, które niszczą silnik
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Pogoda
Wracają ujemne temperatury
 
Kilometry
Czy można przejeżdżać przez skrzyżowanie na pomarańczowym świetle?
 
Karkonosze
Śmierć za śmiercią na Śnieżce
 
Teatr im. Norwida
Orwellowski „1984” na scenie Teatru Norwida
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group