Do tragedii doszło w nocy z 30 na 31 sierpnia 2025 roku. Kobieta i mężczyzna od kilku miesięcy byli w związku. Oboje mieli nadużywać alkoholu. Tego wieczoru wspólnie pili piwo i wódkę. Między partnerami wybuchła kłótnia, podczas której kobieta ugodziła mężczyznę nożem kuchennym w klatkę piersiową. Zadała jeden cios.
Jak wynika z jej relacji, mimo krwawienia mężczyzna nie chciał wzywać pomocy. Położył się na wersalce i zasnął. Kobieta poszła spać do drugiego pokoju. Następnego dnia rano znalazła partnera leżącego na podłodze – nie dawał już oznak życia. Zadzwoniła do swojej matki, która poleciła jej wezwać policję i pogotowie. Przybyli na miejsce ratownicy i funkcjonariusze potwierdzili zgon 64-latka.
W chwili interwencji kobieta była pod wpływem alkoholu. Została zatrzymana, a następnie tymczasowo aresztowana. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci była głęboka rana kłuta klatki piersiowej i serca, która doprowadziła do masywnego krwotoku.
Podczas przesłuchania kobieta przyznała się do zadania ciosu. Tłumaczyła, że nie chciała zabić partnera, a jedynie go „ukłuć”. Za zabójstwo grozi jej kara od 10 lat więzienia do dożywocia.













