Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 15 kwietnia
Imieniny: Bazylego, Tytusa
Czytających: 7373
Zalogowanych: 11
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: O Bibliotece Śląskiej im. Bandtkego w Cieplicach Śl.

Poniedziałek, 9 stycznia 2017, 7:39
Aktualizacja: Wtorek, 10 stycznia 2017, 9:49
Autor: Stanisław Firszt/Angelika Grzywacz–Dudek
Jelenia Góra: O Bibliotece Śląskiej im. Bandtkego w Cieplicach Śl.
Jerzy Samuel Bandtke
Fot. Archiwum S. Firszta
Niewielu mieszkańców Jeleniej Góry wie, że po drugiej wojnie światowej pojawił się pomysł, aby na bazie Biblioteki Majorackiej Schaffgotschów w Cieplicach Śląskich Zdroju utworzyć znaczący ośrodek naukowo – kulturalny (badawczy), drugi po Wrocławiu na Dolnym Śląsku. Gdyby tak się stało, dzisiaj mielibyśmy podobny model jak w Wielkopolsce, gdzie obok wielkiego i znaczącego ośrodka naukowego jakim jest Poznań, funkcjonuje tam równie ważna Biblioteka Kórnicka.

U nas tak się nie stało. Dlaczego? O tym opowiada Stanisław Firszt, dyrektor Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze.

W 1945 roku władze polskie przejęły w Cieplicach Śląskich Zdroju wielkie zbiory zdeponowane przede wszystkim w zespole pocysterskim. Najważniejszą ich częścią był ogromny, liczący ponad 80 tys. tomów księgozbiór zajmujący część klasztoru, w której dzisiaj znajduje się siedziba Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze. Całym tym zasobem zajmowało się Uzdrowisko Cieplice, ale z chwilą wprowadzenia polskich dekretów, m.in. o przepadku mienia niemieckiego na rzecz Skarbu Państwa Polskiego, wszystko zaczęło się zmieniać. Władze centralne dążyły do uzupełnienia polskich strat wojennych i w drodze rekompensaty zdecydowały o przejmowaniu archiwów, zbiorów muzealnych i księgozbiorów z tzw. Ziemiach Odzyskanych. Przejmowały je instytucje z terenu tzw. Polski Centralnej. Natomiast lokalne władze na Dolnym Śląsku chciały, aby zasoby te zostały na miejscu. Tak samo było w Kotlinie Jeleniogórskiej.

Między innymi dawną Bibliotekę Majoracką w Cieplicach chciało w całości przejąć Ossolineum, które właśnie przeniosło się z Lwowa do Wrocławia. Na interwencje władz lokalnych, władze wojewódzkie postanowiły, że wszystkie zbiory (w tym biblioteka) powinny zostać w Cieplicach. Zabiegał o to m.in. dyrektor Uzdrowiska dr Adam Ligas, przy wsparciu starosty powiatowego Wojciecha Tabaki. Dzięki nim i zdobyciu partnera jakim był Instytut Śląski w Katowicach starano się utworzyć drugi po Wrocławiu ośrodek naukowy na Dolnym Śląsku. Działania te wsparły centralne władze wojskowe. Udało się uporządkować wstępnie księgozbiór, a nawet wzbogacić o dary, m.in. albumy malarstwa przekazane przez marszałka Michała Rolę-Żymierskiego.

W ciągu drugiej połowy 1946 roku i pierwszej połowie 1947 roku trwały przygotowania, aby otworzyć w siedzibie Biblioteki Majorackiej Schaffgotschów Stację Naukową i Bibliotekę im. J. S. Bandtkego. Zatrudniono w niej trzech pracowników, w tym kierowniczkę panią Biłgorajską. Placówkę otwarto 8 czerwca 1947 roku. W ciągu roku z zasobów Biblioteki skorzystało ok. 1500 osób.

Imię dla Biblioteki wybrane było nieprzypadkowo. Jerzy Samuel Bandtke (1779-1835) był bowiem zasłużonym dla idei polskości Polakiem, a jednocześnie wielką postacią humanistyki wrocławskiej w czasach kiedy Polski nie było na mapie Europy. Był propagatorem i obrońcą polskości na Śląsku. Takiej postaci potrzebowała Biblioteka i region, w czasach kiedy po 600. latach zimie te wróciły do Macierzy, a wielu Polaków miało wątpliwości co do tego wszystkiego co się wówczas działo. Takich wątpliwości nie miałby zapewne Bandtke, który zawsze wierzył w polskość Śląska. To on we Wrocławiu napisał: „Dzieje Narodu Polskiego” i „Dzieje Królestwa Polskiego” i wydał je w oficynie wydawniczej Korna. W latach 1798 – 1811 uczył języka polskiego we wrocławskich szkołach, m.in. w Gimnazjum św. Elzbiety, Gimnazjum św. Ducha i Gimnazjum przy kościele św. Bernarda. W tym czasie wydał słownik polsko – niemiecki i gramatykę polską dla Niemców. Interesował się historią i badał pierwotną Słowiańszczyznę oraz zajmował się wczesnośredniowiecznymi dziejami Śląska. Polemizował z Niemcami na łamach czasopisma „Schlesische Provinzial Blaetter”, m.in. na temat pochodzenia śląskich nazw miejscowości.

Twierdził też, że Słowianie również w Sudetach byli ludnością autochtoniczną. W 1812 roku został powołany na dyrektora Biblioteki Jagiellońskiej i profesora Uniwersytetu. Jako bibliotekarz był doskonałym patronem dla Biblioteki Śląskiej w Cieplicach. Do dzisiaj w zbiorach Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze (obecnie w wypożyczeniu Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze) znajduje się drewniany, ręcznie malowany szyld tej instytucji.

Działalność Biblioteki została nagle przerwana. W drugiej połowie 1948 roku placówka, decyzją władz wojewódzkich została zamknięta. Jeszcze w pierwszej połowie tego roku z jej zasobów skorzystał Ojciec Adam Pitala, pijar z domu zakonnego w Cieplicach, który pisał pracę magisterską na Uniwersytecie Jagiellońskim na temat „Drugiego Kościoła św. Jana Chrzciciela w Cieplicach”. Pisanie pracy zakończył we wrześniu 1948 roku. Zaraz po tym Bibliotekę zlikwidowano.

Księgozbiór został podzielony i rozdysponowany do wielu polskich bibliotek. Aż około 20 000 woluminów i wszystkie grafiki przejęła Biblioteka Narodowa w Warszawie. Było to ponad 100 inkunabułów, 500 starodruków z XVI w. , 2500 z XVII w. 13 000 z XVIII w., 1600 pozycji wydzielonych oraz 2500 periodyków.

Około 11000 voluminów przejęła Biblioteka Uniwersytecka we Wrocławiu, a Ossolineum przejęło 5500 voluminów, które po wojnie podarował marszałek Michał Rola – Żymierski ( w pałacu Schaffgotschów miał się znajdować ośrodek wypoczynkowy dla wyższych oficerów Wojska Polskiego).

Sen o ośrodku naukowym, drugim co do wielkości po Wrocławiu, skończył się po roku. W Cieplicach Śląskich pozostało tylko 286 książek i 320 czasopism (wyłącznie przyrodniczych, wydanych w XX wieku). Trafiły one do Muzeum w Cieplicach Śląskich Zdroju (od 1954 roku Muzeum Przyrodnicze w Cieplicach Śląskich Zdroju). Dzisiaj Muzeum powróciło do zespołu pocysterskiego i zajęło pomieszczenia po dawnej Bibliotece Śląskiej im. Jerzego Samuela Bandtkego, wcześniej zajmowanych przez Bibliotekę Majoracką Schaffgotschów.
- Obecnie Biblioteka Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze liczy około 5000 voluminów, w przeważającej liczbie o tematyce przyrodniczej i ekologicznej. Obecnie trwają prace nad uporządkowaniem tego księgozbioru największego o tematyce przyrodniczej w regionie – podsumowuje Stanisław Firszt.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Czy popierasz imprezy biegowe w Jeleniej Górze?

Oddanych
głosów
443
Tak - świetny pomysł
60%
Nie - za duże utrudnienia dla mieszkańców
28%
Nie mam zdania
12%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego „tanie auto” często wychodzi drożej? Pułapki branży moto
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Uzdrowisko Cieplice
Sekret młodości – teoria genetycznie zaprogramowanej długości życia
 
Czechy
A może wizyta u króla zwierząt?
 
Aktualności
Jelenia Góra pełna gwiazd muzyki
 
Pomagamy
Karolina wciąż potrzebuje pomocy
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group