Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Niedziela, 25 stycznia
Imieniny: Miłosza, Pawła
Czytających: 13684
Zalogowanych: 84
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: O Jeleniej Górze i... morzu opowiadał kapitan Ślazyk

Czwartek, 7 listopada 2013, 8:26
Aktualizacja: Piątek, 8 listopada 2013, 9:24
Autor: KSON
Jelenia Góra: O Jeleniej Górze i... morzu opowiadał kapitan Ślazyk
Fot. KSON
Andrzej Ślazyk ze Szklarskiej Poręby, kapitan żeglugi wielkiej, obecnie w stanie spoczynku podczas spotkań organizowanych przez swoich sympatyków daje się poznać jako znakomity gawędziarz. Ostatnio gościł w Stowarzyszeniu Inwalidów Wzroku w Jeleniej Górze i opowiadał o swojej największej życiowej pasji – morzach i oceanach.

Opowieść rozpoczął od wątku regionalnego i obecności statków Ziemi Jeleniogórskiej na morzach. Starsi mieszkańcy Dolnego Śląska pamiętają akcję „Dolny Śląsk wrasta w morze”, a młodym przypominamy; w latach 70-tych ubiegłego stulecia upowszechniano związek Dolnego Śląska z morzem. Kilkunastu statkom głównie Polskich Linii Oceanicznych nadawano nazwy dolnośląskich miast i szczytów górskich. Pod polską banderą pływały m.in.: M/S „Jelenia Góra”, „Cieplice Zdrój”, „Świeradów Zdrój”, „Śnieżka” (pływająca w Szczecinie po wodach słodkich) , „Szrenica” (pływająca w Danii), tankowiec „Karkonosze” i inne. Do dnia dzisiejszego pływa jeszcze M/S „Szrenica”. Załogom tych statków patronowały nie tylko miasta, ale i pracownicy jeleniogórskich zakładów pracy , instytucji miejskich i powiatowych podtrzymujący więź i łączność z załogami. Na Dolnym Śląsku (i oczywiście w Jeleniej Górze) obchodzono uroczyście „Dni morza”.

Kolejna opowieść o „Darze Pomorza” zakupionym ze składek mieszkańców Kaszub również skupiła uwagę wszystkich słuchaczy. Nic dziwnego – zarówno historia, jak parametry i osiągi tego statku były imponujące; "Biała fregata", od 70 lat nieodłącznie związana z Gdynią, została zbudowana w roku 1909 w stoczni Blohm-Voss w Hamburgu i wodowana jako statek szkolny niemieckiej marynarki handlowej. W roku 1929 statek został zakupiony z datków społecznych przez Pomorski Komitet Floty Narodowej za sumę 7000 funtów szterlingów. Miał zastąpić wysłużony już bark szkolny "Lwów". Fregata otrzymała wówczas kolejną nazwę "Dar Pomorza", dla upamiętnienia ofiarności pomorskiego społeczeństwa. Przekazany Państwowej Szkole Morskiej w Gdyni będzie odtąd drugą (po "Lwowie") "kolebką nawigatorów".

W ciągu 51 lat służby dla Polskiej Marynarki Handlowej, odbył 102 rejsy szkolne, przebywając pół miliona mil morskich. Na jego pokładzie przeszkolono 13 384 słuchaczy Szkoły Morskiej. Ostatni rejs odbył we wrześniu 1981 r. pod dowództwem kpt. ż. w. Tadeusza Olechnowicza - do fińskiego portu Kotka. 4 sierpnia 1982 r. formalnie wycofano "Dar Pomorza" ze służby - w tym samym czasie podniesiono banderę na jego następcy, "Darze Młodzieży", zaprojektowanym i zbudowanym w Gdańsku. Podstawowe dane techniczne: długość z bukszprytem - 91 m, szerokość - 12, 6 m, zanurzenie 5, 7 m. 1561 BRT. 2 pokłady, 28 osób załogi, 150-200 uczniów-praktykantów. Prędkość pod żaglami: średnio 5 węzłów, największa osiągnięta 17 węzłów, najwyższy maszt miał 42,5 m wysokości, statek wyposażony był w 5 żagli o łącznej powierzchni 2 tysięcy metrów kwadratowych, pływał ponad 100 dni bez zawijania do portu. 27 maja 1983 r. "Dar Pomorza", jeden z najpiękniejszych zachowanych żaglowców na świecie, rozpoczął nowy etap swojej historii jako statek-muzeum, stając się pomnikiem i symbolem tradycji i dążeń morskich Polaków. „Biała Fregata” stoi zacumowana przy swym starym nabrzeżu w porcie gdyńskim. Co rok odwiedza go ponad 100 000 osób. Pan Andrzej ma szczególną miłość do „Białej Fregaty”, na której przez wiele rejsów służył jako oficer pokładowy.

Dalsza część opowieści przekazana została również z ogromnym zaangażowaniem i profesjonalizmem. Początki i dynamiczny rozwój polskiego przemysłu stoczniowego, Stocznia Gdańska, 193 statki pod polską banderą pływające po morzach i oceanach w latach 80-tych ubiegłego wieku, lata potęgi i chwały wielkiej polskiej floty…

W ostatniej części spotkania wokół tematu zaprezentowanego przez Andrzeja Ślazka rozgorzała gorąca dyskusja jednoznacznie wskazująca, że związki Jeleniej Góry i jej mieszkańców z morzem są nadal żywe. Zastanawiano się dlaczego nikt nie wpadł na pomysł reaktywacji pierwszej na Dolnym Śląsku powstałej w 1945 roku Ligi Morskiej w Jeleniej Górze. Wkrótce następne spotkanie z ludźmi morza mieszkającymi w naszym regionie.

Sonda

Co myślisz o podwyżce płacy minimalnej?

Oddanych
głosów
571
Pozytywnie
37%
Mam mieszane odczucia - niewiele się zmienia
36%
Negatywnie
27%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Grenlandia oddana USA? Ratyfikacja umowy z Mercosur zablokowana
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Ciekawe historie i inne opowieści
Orlinek – górnicza osada i "fortepian Beethovena"
 
Inwestycje
Huta w Szklarskiej Porębie nie może doczekać się ratunku
 
Karkonoski Park Narodowy
Pałac Sobieszów nagrodzony za wyjątkową renowację
 
Aktualności
„Ta śmierć nie może być po nic” – Marsz Ciszy dla Danusi
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group