Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Czwartek, 5 marca
Imieniny: Adriana, Oliwii
Czytających: 13715
Zalogowanych: 99
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

DZIWISZÓW: Piast wygrał w ostatniej minucie

Niedziela, 11 maja 2008, 15:06
Aktualizacja: 15:08
Autor: Benny
DZIWISZÓW: Piast wygrał w ostatniej minucie
Fot. Benny
Piast pokonał Orła Mysłakowice 2:1 w dramatycznych okolicznościach, choć w pierwszej połowie przegrywał 0:1.

Na początku pierwszej połowy obydwa zespoły pilnowały dostępu do własnej bramki. Tak było do 30 minuty, gdzie po błędzie obrońcy Piasta, który zagrał ręką w polu karnym, piłkarze z Mysłakowic stanęli przed szansą wyjścia na prowadzenie.
Szansę tą wykorzystał Filip Błaszczyk, który pewnie pokonał Skupina, i zrobiło się 1:0 dla Orła.

Dziwiszów nie mógł się otrząsnąć po straconej bramce a strzały Gryckiego i Sety nie zaskoczyły bramkarza gości. Po zmianie stron Dziwiszów wziął się do roboty, zaczął walczyć o każdą piłkę, dzięki czemu zepchnął Orła do głębokiej defensywy.

Mecz obfitował w faule i twarde starcia. W 65 minucie w pojedynku powietrznym z bramkarzem Piasta, poważnie ucierpiał zawodnik Orła - Adam Sielicki, który długo nie podnosił się z murawy. Sędzia przerwał mecz, interweniowało pogotowie medyczne, które zabrało zawodnika do szpitala.

Po wznowieniu zawodnicy obydwu drużyn zaczęli grać jeszcze ostrzej, a sędzia zachowywał się, jakby zapomniał kartek i tylko słownie upominał zawodników. Przy takim obrocie spraw trudno było zachwycać się meczem, który był co chwilę przerywany.
Mimo to piłkarze Piasta osiągnęli przewagę i coraz częściej bywali w polu karnym rywala. Wreszcie Piast doprowadził do remisu, a w końcówych minutach zdobył zwycięskiego gola.

Najpierw w 73, niezdecydowanie obrońców wykorzystał Artur Seta, który posłał piłkę, tuż nad wychodzącym bramkarzem i doprowadził do remisu. Później Piast grał jeszcze odważniej i chwilę później mógł wyjść na prowadzenie, lecz sędzia doparzył sie spalonego i nie uznał bramki.

Na 10 minut przed końcem, stuprocentowej okazji nie wykorzystał Kogut, strzelając z 11 m „panu Bogu w okno”.

Gospodarze dalej atakowali, koniecznie chcąc ugrać trzy punkty i opłaciło się to w ostatniej minucie meczu. Po składnej akcji zawodników Piasta, „centrę” swojego kolegi wykorzystał Piotr Grycki, który strzałem głową pokonał bramkarza i tym samym ustalił wynik spotkania.

Po strzelonej bramce, piłkarzom z Mysłakowic puściły nerwy, a jeden z nich wyzwiskami obrzucił sędziego. Sędzia wyciągnął czerwoną kartkę i w efekcie Orzeł kończył mecz w dziesiątkę. Na wiele się to zdało, bo po tym incydencie sędzia zakończył spotkanie.

Piast Dziwiszów – Orzeł Mysłakowice 2:1 (0:1)
Bramki: Błaszczyk 30’, Seta 73’, Grycki 90’
Piast: Skupin – Kubicz, Gurazda, Paul, Kogut R., Kogut B., Jałgiejczuk, Chwedorowicz, Grycki, Seta, Pogoda.
Orzeł: Szaciłło – Szymański, Pożoga, Wateha, S. Kamiński, Młynarczyk, Binasiewicz, M. Kamiński, Błaszczyk, Ociepa, Sielicki.

Sonda

Utrata "prawka" za prędkość także poza terenem zabudowanym?

Oddanych
głosów
192
Bardzo dobry pomysł
60%
Jestem przeciwny/a
34%
Nie mam zdania
6%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Jak na inflację wpłynie atak na Iran? Jak zmieni ceny ropy i gazu?
 
Rozmowy Jelonki
Mocna rozmowa o młodych ludziach w Jeleniej Górze
 
Aktualności
Komu jest potrzebny tor saneczkowy w Karpaczu?
 
Aktualności
Zacięta walka, pierwsze mistrzostwa przeszły do historii
 
Kilometry
Kolej bliżej powrotu do Bolkowa
 
Aktualności
Śmierć w płomieniach
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group