Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Niedziela, 1 marca
Imieniny: Antoniego, Dawida, Radosława
Czytających: 12642
Zalogowanych: 72
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Kotlina Jeleniogórska: Polszczyźnie na ratunek

Wtorek, 10 stycznia 2006, 0:00
Aktualizacja: Wtorek, 7 marca 2006, 0:26
Autor: TEJO
Kotlina Jeleniogórska: Polszczyźnie na ratunek
Fot. tejo
Czy młodzi ludzie mówią po polsku źle? Językoznawców przerażają wulgaryzmy, które bez żenady wypowiadane są przez coraz młodszych mieszkańców regionu. Nauczyciele języka polskiego robią, co mogą, ale na niewiele się to zdaje.

Taki jest jeden z wniosków raportu o stanie ochrony polszczyzny przedstawiony w poniedziałek przez Radę Języka Polskiego przy Polskiej Akademii Nauk. Akademicy szczególnie potępili młodzież.

– Przeraża wulgaryzacja ich mowy. Z drugiej strony jest sprzeczność, bo uczniowie przyznają, że klną tylko tam, gdzie wypada przeklinać. Ale to marne pocieszenie – twierdzą językoznawcy.

Jakim językiem mówią młodzi ludzie? – Czasami aż uszy więdną. Najgorzej kiedy dziewczyny przeklinają. Za moich czasów to było niedopuszczalne – potwierdza pani Anna, polonistka. – Chłopakowi jeszcze mocne słowo się wybacza, ale dziewczynie – mniej chętnie – dodaje.

Jak wynika z badań, młodzież bardzo często używa słów używanych powszechnie za obraźliwe jako tak zwanych przecinków. Szpetnie przeklinają już w szkole podstawowej, a słowo „cholera”, za które kiedyś dostawało się po uszach, dziś brzmi zupełnie niewinnie, bo zastąpione zostało innym, które również zaczyna się na „ch”.

Jak się dowiedzieliśmy, w jeleniogórskich szkołach bardzo rzadko prowadzone są lekcje języka polskiego, których tematem jest poprawność i zachowanie dobrych obyczajów w mowie.

– Poloniści powinni zwracać na to uwagę, ale są przeciążeni programami, w których zawarte są analizy lektur i gramatyka. Na pewno reagują, kiedy uczeń brzydko się wyrazi – tłumaczą dyrektorzy placówek oświaty.

– Obfitujące w wulgaryzmy kino oraz naśladowanie starszych kolegów, to źródło problemu – ocenia psycholog Agnieszka Krawczyk. Dodaje, że młodzi często czują się bezkarni, że mogą sobie poprzeklinać. I to właśnie sprawia im satysfakcję.

Choć stanowi to wykroczenie przeciwko normom obyczajowym, stróże prawa rzadko spisują młodzież, która przeklina. – Chyba że robi się to bardzo głośno w miejscu publicznym – usłyszeliśmy w jeleniogórskiej straży miejskiej.

Język się zmienia i słowa, które jeszcze jakiś czas temu były niedopuszczalne w normie językowej, dziś – choć nie są wzorcowe – puszcza się je mimo uszu. Choćby czteroliterowe określenie zadka, upamiętnione w wulgaryzującym słówku w wierszu Juliana Tuwima, gdzie mistrza wszyscy mogą pocałować w cztery litery. A i jeden z nauczycieli fizyki szacownego I LO posługiwał się obrazową przenośnią, mówiąc: „Wyobraźmy sobie lot poziomy, że poziomo leci np. g...”. Może Norwid, patron II LO i szanownego Teatru Jeleniogórskiego ich usprawiedliwi?

Wszak napisał: „Odpowiedniej dać rzeczy słowo”.

Sonda

Co myślisz o imprezach rajdowych w Jeleniej Górze?

Oddanych
głosów
662
Świetny pomysł
38%
Jestem na nie
38%
Jest mi to obojętne
24%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Polacy prawie go nie jedzą… a blokuje raka i cukrzycę
 
Rozmowy Jelonki
Mocna rozmowa o młodych ludziach w Jeleniej Górze
 
112
Auto wylądowało poza drogą
 
Sudeckie hotele i schroniska PTTK
Gdzie góry mają swoje tajemnice – wyrusz na Śnieżnik
 
Tragedie i dramaty
Walka o życie na szlaku
 
Ciekawe historie i inne opowieści
„Mission Impossible” nad Bobrem
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group