Ta nieco kuriozalna sytuacja trwa od początku stycznia 2026 roku, kiedy dotychczasowa sołtyska Grażyna Błaszkiewicz wraz z całym składem rady sołeckiej podjęli decyzję o jednoczesnej rezygnacji z pełnionych funkcji. W praktyce oznacza to, że miejscowość została pozbawiona swojego podstawowego, lokalnego przedstawicielstwa.
Powodem tej decyzji były narastające trudności we współpracy pomiędzy sołectwem a władzami gmina Jeżów Sudecki. W wydanym wtedy oświadczeniu wskazano przede wszystkim na problemy z komunikacją, brak wzajemnego zaufania oraz – zdaniem ustępujących władz sołectwa – ograniczone możliwości skutecznego działania na rzecz mieszkańców. Konflikt z wójtem doprowadził do sytuacji, w której dalsze pełnienie funkcji uznano za niemożliwe.
Próba wyjścia z tego impasu została podjęta podczas zebrania wiejskiego, które miało wyłonić nowe władze. Frekwencja okazała się jednak bardzo niska – na ponad 2700 uprawnionych mieszkańców pojawiło się zaledwie 71 osób. Zgłoszono tylko jednego kandydata na sołtysa, Jarosława Szatkowskiego, który nie uzyskał poparcia większości: 29 osób zagłosowało „za”, 41 „przeciw”, a jedna wstrzymała się od głosu. Dodatkowo nikt nie zgłosił się do rady sołeckiej, co całkowicie uniemożliwiło jej powołanie.
Jedynym konkretnym rezultatem zebrania było powołanie tzw. Grupy Odnowy Wsi, która ma zająć się opracowaniem strategii rozwoju miejscowości.
Na tym jednak sprawa się nie kończy. Zapowiedziano już kolejne zebranie wyborcze, które ma odbyć się za około 30 dni. To wtedy mieszkańcy ponownie spróbują wybrać sołtysa i odbudować struktury sołeckie.













