Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 5 maja
Imieniny: Ireny, Waldemara
Czytających: 10290
Zalogowanych: 66
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Spór na ryneczku trafił na wokandę

Czwartek, 14 października 2021, 6:02
Autor: WAC
Jelenia Góra: Spór na ryneczku trafił na wokandę
Fot. użyczone
Nadal nie ustaje konflikt pomiędzy prezesem Spółki Kupieckiej "Zabobrze" Stanisławem Sudołem, a jednym z kupców Eugeniuszem Gołębiewskim. Zarzewiem sporu, o którym pisaliśmy już wcześniej, było wypowiedzenie handlowcowi umowy na wynajęcie stoiska.

Przypomnijmy. Eugeniusz Gołębiewski jest jednym z kupców od dawna handlujących na zabobrzańskim targowisku. Od wielu lat sprzedaje artykuły tekstylne. W 2019 roku podpisał kolejną umowę na wynajęcie stanowiska handlowego, która została mu wypowiedziana. Powodem było niestosowanie się przez kupca do przepisów dotyczących wymiarów ekspozycji towaru przed pawilonem handlowym. Wkrótce też w miejscu gdzie E. Gołębiewski wystawiał sprzedawane przez siebie ubrania została postawiona skrzynia, aby nie mógł handlować bez posiadania ważnej umowy. Mimo prób mediacji, obie strony nie doszły do porozumienia i sprawa trafiła na drogę sądową. Odbyła się pierwsza rozprawa, podczas której przesłuchano kilku świadków. Kolejne posiedzenie sądu odbędzie się w grudniu.

W ostatnich dniach doszło na ryneczku do następnego incydentu. Jak twierdzi E. Gołębiewski - zarządca po raz kolejny podjął działania mające uniemożliwić mu wznowienie działalności handlowej.

W ostatni piątek (8.10) po konsultacji z moją prawniczką postanowiłem otworzyć swój pawilon – opowiada E. Gołębiewski. - Po jakimś czasie zjawił się S. Sudoł pytając co ja takiego robię. Wkrótce też na miejscu pojawiła się straż miejska, która spisała notatkę z przebiegu zdarzenia. Dzień później stwierdziłem, że mój pawilon jest zastawiony autem w sposób uniemożliwiający otwarcie pawilonu. W ten sposób pan S. Sudoł znowu uniemożliwia mi handlowanie i zarabianie na chleb. Jak dowiedziałem się w straży miejskiej - targowisko jest terenem zamkniętym i nie może ona podjąć działań w celu odholowania auta. Dlatego zamierzam wynająć firmę z lawetą, aby odsunęła ten pojazd.
Na temat samego sporu z panem E. Gołębiewskim nie chcę już się wypowiadać – mówi prezes Spółki Kupieckiej „Zabobrze” Stanisław Sudoł. - Niech tę kwestię rozstrzygnie sąd. A jeśli chodzi o auto parkujące na targowisku, to jest to teren prywatny i to jego zarządca decyduje co ma być na tym terenie, a co być nie może.

Twoja reakcja na artykuł?

4
3%
Cieszy
32
24%
Hahaha
5
4%
Nudzi
4
3%
Smuci
23
17%
Złości
67
50%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Te imiona noworodków królowały w marcu 2026 r. w Jeleniej Górze. Które byście wybrali?

Oddanych
głosów
792
Zofia
37%
Rozalia
14%
Julia
35%
Mia
14%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Jak samodzielnie nauczyć się angielskiego?
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Aktualności
Dla każdego coś dobrego na Placu Ratuszowym
 
112
Pijana rowerzystka potrącona na przejściu
 
Aktualności
Biało–czerwony Plac Ratuszowy
 
Aktualności
Kaczki nad Balatonem w Jeleniej Górze – ich ulubiony czas
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group