Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 3 stycznia
Imieniny: Danuty, Genowefy
Czytających: 12019
Zalogowanych: 82
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Wersja z Happy Endem o emisariuszu niezłomnym

Środa, 28 stycznia 2015, 8:57
Aktualizacja: Czwartek, 29 stycznia 2015, 7:56
Autor: Manu
Jelenia Góra: Wersja z Happy Endem o emisariuszu niezłomnym
Fot. Archiwum Teatru–Magdalena Kępińska
W miniony wtorek (27. 01) w Teatrze im. Norwida, w 70. rocznicę uwolnienia więźniów Auschwitz, miała miejsce premiera spektaklu “Karskiego historia nieprawdziwa” Szymona Bogacza w reżyserii Julii Mark, pod honorowym patronatem Senatora RP Józefa Piniora oraz Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w Łodzi. Przedstawienie powstało w ramach Sceny Inicjatyw Aktorskich.

Spektakl próbuje zmierzyć się z mitem Jana Karskiego: postaci ważnej dla historii nie tylko Polski, ale i świata. Jan Karski, a właściwie Jan Romuald Kozielewski, jest chyba najsłynniejszym kurierem i emisariuszem polskiego ruchu oporu, świadkiem Holocaustu. Stał się jedną z najbardziej heroicznych postaci XX-wiecznej historii, symbolem walki o ludzką godność i sprzeciwu wobec totalitaryzmu. Miał wstrząsnąć sumieniem aliantów i opowiedzieć o zagładzie Żydów w warszawskim getcie i obozach koncentracyjnych. Nie dano jednak wiary jego słowom, misja Jana Karskiego nie została dokończona. Karski pozostał najsłynniejszym “głosem wołającego na pustyni”.

Julia Mark i Szymon Bogacz zadają pytanie: - Co by było, gdyby na przerażające doniesienia Karskiego zareagowali alianci i uwierzyli? Nie wiemy, jak potoczyłaby się historia, gdyby prezydent Stanów Zjednoczonych Franklin Delano Roosevelt wysłuchał dramatycznego raportu polskiego kuriera o tym, do czego posuwają się Niemcy w swym postępowaniu wobec Żydów.

“Karskiego historia nieprawdziwa” jest zwarta dramaturgicznie (Zuzanna Bućko) i zrobiona z tempem. Szymon Bogacz, autor scenariusza, czerpie z biografii Karskiego przede wszystkim wiedzę na temat historycznego i społecznego kontekstu prezentowanych na scenie zdarzeń. Tekst nie jest adaptacją zbioru reportaży, lecz odrębnym, niezależnym utworem. Nie stawia akcentu na traumatyczny rys swoich postaci (jest wśród nich m.in. Zbigniew Ryś, dowódca "Akcji S", komendant Oddziału Ochrony Przerzutów i Łączności), a tytułowy Karski to gwiazdor.

Ucharakteryzowani na kosmitów aktorzy (Agata Grobel, Bogusław Kudłek i Robert Mania) płynnie przechodzą z jednej opowieści w drugą, wyciągają wspomnienia, przywołują fakty i zdarzenia, korzystając przy tym z zaczepnej konwencji kabaretomusicalu. Tytułowy Karski (grany przez Roberta Manię) pełni raczej rolę wypełniacza i sklejacza poszczególnych epizodów. W tle tej optymistycznej historii jest sporo pytań i spraw, na które nie sposób udzielić jednoznacznej odpowiedzi.

Prosta scenografia (Julia Mark świadomie rezygnuje z patosu) tworzy nierzeczywistą przestrzeń, będącą zarówno nigdzie, jak i tu, w teatrze. Daje to atrakcyjny efekt plastyczny, wręcz w filmowy sposób skupiający uwagę na wydarzeniach.

Sporo jest tu także ciekawych rozwiązań inscenizacyjnych (wprowadzenie elementów komiksu, tańca z szarfą czy poppingu). Do mocnych stron spektaklu należy warstwa wizualna (video: Jarosław Jagodziński). Ma ona w części charakter “rekonstrukcyjny”, obraz dopełnia wypowiedzi aktorów. Hojnie wykorzystywane projekcje (nie tylko barwne, ale także czarno-białe w estetyce filmu z lat 40.) pełnią rolę kronik wizualnych i przybierają niemal groteskowy charakter, przybliżają do tamtych czasów i równocześnie pozwalają powstać kolejnej ramie tej opowieści.

Jest tu też miejsce na czystą przyjemność oglądania gry aktorów, którzy wcielają się w różne charaktery. Postacie nadają różną perspektywę opisywanym rzeczywistym i nierealnym wydarzeniom. Błyszczy ekspresyjna Agata Grobel, Bogusław Kudłek balansuje na granicy komizmu, a wciąż rozwijający się artystycznie Robert Mania potrafi zaczarować publiczność.

“Karskiego historia nieprawdziwa” jest propozycją dla widzów, którzy być może w opowieści z Happy Endem o emisariusza niezłomnym odnajdą analogie do współczesności. Spektakl może być także odczytywany jako bunt przeciw niesprawiedliwości świata.

Film Telewizji StrimeoTV

Sonda

Co myślisz o wprowadzeniu jednego wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn (62 lata)?

Oddanych
głosów
456
Dobry pomysł
57%
Zły pomysł
43%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Nowa era niewolnictwa – koniec wolnego świata
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Karkonosze
Drugi stopień zagrożenia lawinowego w Karkonoszach
 
Kilometry
Kolej bliżej powrotu do Lwówka
 
112
Straż Parku uratowała wychłodzonego Czecha
 
Czechy
Sensacja przyrodnicza w Sudetach
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group