Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 20 stycznia
Imieniny: Fabiana, Sebastiana
Czytających: 16842
Zalogowanych: 113
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra/Region: Wielkie zmiany w naszym GOPR–ze

Środa, 18 czerwca 2014, 6:22
Aktualizacja: Czwartek, 19 czerwca 2014, 7:17
Autor: Angela
Jelenia Góra/Region: Wielkie zmiany w naszym GOPR–ze
Fot. Angela
Wybrano nowego prezesa zarządu Karkonoskiej Grupy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, którym został Mirosław Górecki. Jest również nowy naczelnik, którym przez najbliższe cztery lata będzie Sławomir Czubak. Co za ich rządów ma się zmienić w GOPR–ze? Jakie wyzwania przed nimi stoją i co jest ich priorytetem?

W miniony poniedziałek (16.06) Sławomir Czubak został wybrany na naczelnika Karkonoskiej Grupy GOPR spośród trzech osób. Jego kontrkandydatami byli Artur Ludwik i Jacek Kieżuń. Młody ratownik jest związany z GOPR-em od 2002 roku, ratownikiem zawodowym jest od lat siedmiu. Od czterech lat był kierownikiem sekcji, a od dwóch lat pełnił stanowisko zastępcy naczelnika Karkonoskiej Grupy GOPR.

Nowy zarząd został natomiast wybrany tydzień temu – 9. czerwca. Od tego czasu prezesem jest Mirosław Górecki, burmistrz Kowar. Poparła go większość ratowników – 55. Drugi kandydat Jacek Falkenberg otrzymał tylko 15 głosów. Nowo wybrany prezes będzie łączył funkcję z posadą burmistrza Kowar do listopada br. Nie zamierza już bowiem startować w jesiennych wyborach samorządowych.

Jak zgodnie podkreślają obaj nowi szefowie GOPR-u, jednostka musi otworzyć się na społeczeństwo i wykorzystywać doświadczenie swoich ratowników – seniorów.

- Najważniejsze zadania na najbliższe cztery lata to wyjście do ludzi– mówili. – Do tej pory GOPR-u nie było w szkołach, na festynach, na imprezach miejskich, w mediach. Teraz to się zmieni. Po pierwsze chcemy uczyć odpowiedzialności w górach poprzez szeroko rozumianą profilaktyką, ale również pozyskiwać nowych ludzi do GOPR-u, bo potrzeby są naprawdę duże – dodali.

Oficjalnie w GOPR-ze jest około 80 osób, z czego czynnie działa około 30. Etatów jest tu natomiast zaledwie 14,5. Dlatego niezwykle istotni są tu ochotnicy, których jest około 160, z czego czynnie działających tylko 30. GOPR poza szkoleniami, badaniami i wyposażeniem w nowoczesny sprzęt nie może im bowiem zaproponować finansowych korzyści.

- Ratownicy zawodowi zarabiają u nas około 1400 zł i za te pieniądze często też pracują po godzinach pracy, są wyciągani w nocy z łóżek do zdarzeń nawet w wolne dni – mówi Mirosław Górecki. – Takie są realia. Z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych dostajemy stanowczo za mało pieniędzy. Możemy je oczywiście pozyskiwać z innych źródeł, ale i z nich nie dostajemy zbyt wiele. Niskie pensje etatowych ratowników oraz brak pieniędzy na ochotników to bolączka GOPR-u – dodał.

Dlatego GOPR chce zaszczepiać chęć pomocy innym dla satysfakcji oraz korzystać z pomocy i doświadczenia ratowników – seniorów, których w szeregach GOPR- u jest około 35-40 procent.

- Chcemy przede wszystkim korzystać z wiedzy i doświadczenia naszych seniorów podczas akcji prewencyjnych w szkołach czy w stacji centralnej – dodaje Mirosław Górecki. – Obszar naszego działania jest bardzo duży i każde ręce do pracy są tu potrzebne – dodaje nowy prezes GOPR.

Co roku ratownicy Karkonoskiej Grupy GOPR są wzywani do około 400 wypadków.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Co myślisz o podwyższe płacy minimalnej?

Oddanych
głosów
204
Pozytywnie
38%
Mam mieszane odczucia - niewiele się zmienia
36%
Negatywnie
26%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
W ciele człowieka bije drugie serce...
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Kilometry
100 zł mandatu za złe użycie świateł przeciwmgielnych
 
Aktualności
Marcin Kaźmieruk osobowością roku
 
Aktualności
Noworocznie w Mercure
 
Karkonosze
Chmury płyną a góry stoją
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group