Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Poniedziałek, 2 marca
Imieniny: Heleny, Halszki, Pawła
Czytających: 14241
Zalogowanych: 80
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Zadał bratu cios nożem w serce

Środa, 27 kwietnia 2011, 8:07
Aktualizacja: 13:26
Autor: Angela
JELENIA GÓRA: Zadał bratu cios nożem w serce
Fot. .....
Tragicznie zakończyła się historia trójki braci mieszkających w jednym z domów w miejscowości Siekierczyn koło Lubania. 3 grudnia minionego roku między Waldemarem, a Andrzejem doszło do awantury, w której brat zadał bratu śmiertelny cios nożem w samo serce. Sprawa wpłynęła do Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze, który wczoraj przedłużył areszt dla podejrzanego.

Trzej bracia: Waldemar, Andrzej i Janusz mieszkali razem ze swoimi konkubinami w rodzinnym dwupiętrowym domu w miejscowości Siekierczyn. Cała trójka nie wylewała za kołnierz. Przez alkohol niejednokrotnie dochodziło między nimi do awantur i szarpaniny.

Za każdym razem bracia się jednak godzili i wszystko wracało do normy. Tak było do trzeciego grudnia 2010 roku. Andrzej B., wraz z bratem Januszem B. i sąsiadem Stanisławem Ch. od południa pili nalewki i wódkę. To nie spodobało się Waldemarowi B., który miał wrócić do domu około godz. 15.00. Po odprawieniu gości i wyjściu z mieszkania Janusza B. w domu zostali tylko Andrzej i Waldemar, między którymi doszło do ostrej wymiany zdań.

Mężczyźni kłócili się o pieniądze na utrzymanie domu. Zaczęła się szarpanina. W pewnym momencie Waldemar B. wziął nóż o 13-centymentrowym ostrzu i wbił go w serce swojego brata. Poszkodowany wyszedł z jego pokoju i zszedł po schodach na parter, po czym upadł. Tam znalazły go konkubina Zofia Cz. oraz sąsiadka Lena K., które pomogły poszkodowanemu wejść po schodach i położyć się.

Zdaniem kobiet nie miał on żadnych widocznych śladów krwi czy obrażeń. Nic też nie mówił. Po godzinie 17.00 Zofia Cz. Zauważyła, że jej partner jest siny i nie oddycha. Powiedziała o tym Waldemarowi B., który rozpłakał się i wybiegł przed dom zadzwonić na policję. Powiedział co się stało i prosił o wezwanie karetki pogotowia. Lekarz stwierdził zgon.

Waldemar B. przyznał się do zadania ciosu nożem, twierdził jednak, że nie chciał zabić brata. W obszernych wyjaśnieniach utrzymywał, że to Andrzej B. zaatakował go nożem, a on mu go tylko odebrał w obronie własnej. Zdaniem oskarżonego brat sam miał się nadziać na nóż podczas szarpaniny. Wiary tym zeznaniom nie dała jednak Prokuratora Rejonowa w Lubaniu, która uznała tę wersję wydarzeń za „nieudolną próbę pomniejszenia swojej winy”.

Waldemarowi B. grozi teraz 25 lat więzienia, a nawet dożywocie. Wczoraj jeleniogórski sąd okręgowy przedłużył oskarżonemu tymczasowy areszt do 31 sierpnia br. Dzisiaj ma zapaść decyzja co do terminu pierwszej rozprawy, która planowana jest na koniec maja br.

Sonda

Co myślisz o imprezach rajdowych w Jeleniej Górze?

Oddanych
głosów
679
Świetny pomysł
37%
Jestem na nie
38%
Jest mi to obojętne
25%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Jeden nabiał leczy, drugi rujnuje zdrowie. Jesz go codziennie?
 
Rozmowy Jelonki
Mocna rozmowa o młodych ludziach w Jeleniej Górze
 
Aktualności
Bieg ku pamięci bohaterów
 
112
Auto wylądowało poza drogą
 
Sudeckie hotele i schroniska PTTK
Gdzie góry mają swoje tajemnice – wyrusz na Śnieżnik
 
Tragedie i dramaty
Walka o życie na szlaku
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group