- Tzw. zimna krew i zachowanie dziewczyny w tej sytuacji było bardzo dobre. Położenie motocykla na drodze, czyli celowe przewrócenie się to umiejętność z wyższej półki - oceniają motocykliści.
Obrażenia dziewczyny nie są duże. Z pewnością o wiele mniejsze niż gdyby doszło do zderzenia z samochodem (Mini Cooper) wyjeżdżającym z bocznej drogi.
- Aby uniknąć zderzenia z pojazdem 18-letnia kierująca motocyklem przewróciła się i została przetransportowana do szpitala na badania - informuje podinsp. Edyta Bagrowska z jeleniogórskiej policji.
Warte podkreślenia jest świadome przewrócenie sportowego motocykla (niebieska Yamaha ze złotymi felgami) na jezdnię, żeby uniknąć zderzenia.
Manewr się udał. Do kolizji nie doszło, jednak dziewczyna doznała obrażeń ciała.
Zachowanie motocyklistki oceniane jest jako wyjątkowo przytomne, a biorąc pod uwagę jej młody wiek jako wręcz wzorcowe w takim przypadku.
Świadome "położenie" jednośladu — znane wśród motocyklistów jako tzw. low-side — pozwala zatrzymać pojazd na krótszym dystansie niż samo hamowanie i eliminuje ryzyko uderzenia przodem w przeszkodę.
To manewr ekstremalny, wymagający opanowania i refleksu, które w tym przypadku prawdopodobnie uratowały dziewczynie co najmniej zdrowie.
Na motorze nie ma poduszek powietrznych ani strefy zgniotu — kolizja z samochodem przy prędkości nawet 40 km/h to potencjalnie wyrok. Zderzak auta na wysokości tułowia lub głowy to zupełnie inna skala obrażeń niż "wylądowanie" na asfalcie.
Tego rodzaju manewr ratunkowy jest ćwiczony głównie na zaawansowanych kursach jazdy.
Szczegółowe okoliczności wyjaśnia policja. Do zdarzenia doszło tutaj:













