Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 18 kwietnia
Imieniny: Alicji, Bogusławy
Czytających: 12845
Zalogowanych: 71
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Zalewa ich woda i... krew

Sobota, 16 czerwca 2007, 0:00
Aktualizacja: Sobota, 16 czerwca 2007, 12:36
Autor: TEJO
Jelenia Góra: Zalewa ich woda i... krew
Fot. T. Zieliński, Łukasz Płocki
Niedrożne studzienki mogą być przyczyną tragedii przy dłuższych opadach deszczu.

Mieszkańcy ulicy Wyczółkowskiego ze zgrozą patrzyli w piątek po południu na przybierającą z minuty na minutę wodę. Wystarczyła jedna solidna ulewa i ulica zamieniła się w rzekę.
– Zawsze tak jest przy większych opadach – mówi Teresa Wiśniewska, jedna z lokatorek. – W ubiegłym roku było dokładnie to samo przed powodzią. Ludzie brodzili w wodzie, zalało piwnice. I nic od tamtego czasu nie zrobiono.

Wielu mieszkańców pamięta lipiec sprzed 10 lat i powódź stulecia. – Wyczółkowskiego jest na górce i woda praktycznie szybko powinna spływać, ale się tak nie dzieje – opowiada pan Jan. – Wtedy lało jak z cebra. Ludzie w innych częściach miasta byli odcięci od świata, ale i nam się też dostało. Co z tego, skoro żadnej nauczki nie dało to odpowiedzialnym za drożność studzienek? – pyta jeleniogórzanin.

W piątek dramatu nie było. Woda opadła w miarę szybko. Ale ludzie boją się kolejnych takich przypadków i z niepokojem myślą, co będzie, jak się na poważnie rozpada.

Ulewa wskazała również, że nie tylko ulica Wyczółkowskiego ma zatkane studzienki. Te na osiedlu Zabobrze nie nadążały ze zbieraniem nadmiaru wody. Gdzieniegdzie są zupełnie niedrożne i to w miejscach, gdzie nie powinno tak być. Przy markecie Kaufland w kilka minut utworzyło się spore jezioro.

– To skandal. Przecież ten parking powstał nie tak dawno temu. Teraz widać, że to fuszerka. Jest źle wyprofilowany i w dodatku nikt nie dba o czystość studzienek! – denerwuje się Paweł Smolacki, jeden z klientów.
Ludzie, którzy w piątek po południu wybrali się na zakupy, musieli brodzić po kostki w wodzie, aby dostać się do samochodu.

Za drożność studzienek odpowiedzialna jest spółka Wodnik. Pracownicy wyjaśniają, że urządzenia są czyszczone regularnie, ale nie są nic w stanie zrobić w przypadku tak gwałtownych opadów deszczu.
– Często urządzenia są drożne, ale nie radzą sobie ze zbieraniem wody, bo przy ulewie jest jej za dużo. Wtedy też rwąca woda zabiera ze sobą różne śmieci z ulicy i studzienki szybko się zatykają – tłumaczą w Wodniku.
W dodatku w wielu częściach miasta sieć studzienek pamięta jeszcze czasy przed 1945 rokiem. Nie ma środków na jej wymianę w całej Jeleniej Górze.

Sonda

Czy popierasz imprezy biegowe w Jeleniej Górze?

Oddanych
głosów
562
Tak - świetny pomysł
59%
Nie - za duże utrudnienia dla mieszkańców
29%
Nie mam zdania
12%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Jak maksymalnie wykorzystać potencjał mózgu?
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Pogoda
Ciepły wieczór, w Jeleniej Górze 10 na plusie
 
112
Zderzenie Forda i Nissana w Radomierzu
 
Aktualności
Przeżyjmy to jeszcze raz – Jeleniogórska Dziesiątka
 
112
18–letnia motocyklistka, unikając zderzenia, wzorcowo "położyła" motocykl na ulicy
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group