Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 27 stycznia
Imieniny: Anieli, Jana, Jerzego
Czytających: 16513
Zalogowanych: 113
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Godzina grozy na Zabobrzu – przez płonącą donicę na balkonie

Środa, 2 maja 2012, 23:15
Aktualizacja: Piątek, 4 maja 2012, 8:53
Autor: Angela
Jelenia Góra: Godzina grozy na Zabobrzu – przez płonącą donicę na balkonie
Fot. Angela
Prawdziwe chwile strachu przeżyło kilkudziesięciu mieszkańców bloków przy ul. Sygietyńskiego na jeleniogórskim Zabobrzu, gdzie przed godz. 22.00 na jednym z balkonów pojawił się ogień i dym. Mieszkańcy sąsiednich klatek wyszli na zewnątrz i z przerażeniem patrzyli na działania strażaków. – Miałam czarne myśli, zaczęłam się pakować – mówiła jedna z lokatorek.

Zadymienie na balkonie na piątym piętrze bloku nr 1 przy ul. Sygietyńskiego zauważyli sąsiedzi mieszkający dwa piętra wyżej. To oni wezwali na miejsce straż pożarną.

- Dostaliśmy zgłoszenie, że na piątym piętrze wydobywa się dym z mieszkania. Lokatorów nie było w domu. Na miejsce wezwana została policja, nie wiedzieliśmy bowiem czy nie będzie konieczności wyważenia drzwi. Po rozpoznaniu sytuacji okazało się, że pali się drewniana donica na balkonie. Strażacy dotarli na miejsce z pomocą drabiny i zagasili donicę dwoma wiadrami wody – mówił na miejscu młodszy aspirant Adam Rzadkowski, dowódca akcji Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Jeleniej Górze.

W akcji udział wzięły trzy zastępy straży pożarnej. Nie było konieczności ewakuowania mieszkańców, jednak sami lokatorzy wyszli na zewnątrz by obserwować działania strażaków. Wielu z nich było przekonanych o tym, że w budynku doszło do poważnego pożaru.

- Nie wiedzieliśmy co się dzieje, byłam przerażona. Kiedy przyjechały straże pożarne zaczęłam się już pakować. Miałam najgorsze myśli – mówiła lokatorka z bloku nr 1 przy ul. Sygietyńskiego.
Część lokatorów była również przekonana o tym, że to gaz ulatniania się w jednym z mieszkań.

- Nie wiedzieliśmy co robić, czy pakować się, czy uciekać. Myślałem co będzie, kiedy dojdzie do wybuchu. Całe szczęście, że tak to wszystko się skończyło i okazało się, ze to nic poważnego – mówił inny mieszkaniec bloku.

Obecnie przyczyna pojawienia się ognia w drewnianej donicy nie jest znana. Ustalą ją biegli z zakresu pożarnictwa. Niewykluczone jednak, że pożar powstał z wyrzuconego niedopałka papierosa.

Sonda

Czy zdarzyło Ci się, że samochodem wpadłeś/aś w poślizg, ale nic się nie stało?

Oddanych
głosów
880
Tak
82%
Nie
18%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego boimy się spalania śmieci?
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Karkonosze
Turysta nie mógł iść dalej. Wezwano GOPR
 
112
Pijany w rowie
 
Kultura
Góra Szybowcowa w teledysku
 
Aktualności
"Światełko do nieba" WOŚP znów zabłysło
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group