Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Poniedziałek, 2 marca
Imieniny: Heleny, Halszki, Pawła
Czytających: 10099
Zalogowanych: 24
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

REGION: Karmią, by móc polować

Piątek, 6 lutego 2009, 8:01
Aktualizacja: Sobota, 7 lutego 2009, 8:21
Autor: Mar
REGION: Karmią, by móc polować
Fot. Mar
Dzika zwierzyna z górskich lasów jest w stanie przeżyć zimę tylko dzięki myśliwym, którzy prawie codziennie wyruszają na leśne ścieżki z chlebem, warzywami i roślinami okopowymi. Wyruszyliśmy w taką podróż oblodzonymi drogami z Michałowic w okolice Szklarskiej Poręby i Jagniątkowa z myśliwym koła łowieckiego „Głuszec” z Jeleniej Góry, Jackiem Baranowskim.

– Dzisiaj przywiozłem cztery tony pokarmu – tłumaczył, gdy na wydeptanym przez zwierzęta miejscu rozsypywaliśmy chleb, marchewki i pietruszki.
– Najszybciej zniknie pietruszka. Ona smakuje im najbardziej. A przychodzą tutaj wszystkie żyjące w lesie zwierzęta: jelenie, sarny, dziki, lisy, borsuki i muflony. Wiele razy widziałem, jak stały obok siebie i wszystkie zajadały co przywieźliśmy. Wtedy najbardziej czuję, że to co robimy ma sens – opowiada J. Baranowski.

Ten świerkowy las praktycznie nie daje pożywienia w poszyciu, które dostarcza pokarmu zwierzętom w lasach mieszanych i liściastych. Takie na ziemi zakwaszonej przez świerki nie rośnie. Tylko w wyższych partiach lasu, przy granicy z Karkonoskim Parkiem Narodowym jest trochę jagód. Reszta wysokiego lasu do dla zwierząt żywieniowa pustynia. – Dlatego od nas zależy, czy zwierzęta przeżyją, dużo bardziej niż w niżej położonych lasach – podkreśla myśliwy.

– Mamy własne pola i łąki skąd pochodzi większość pokarmu – wyjaśnia Jacek Baranowski. – Od zaprzyjaźnionego piekarza z Piechowic, pana Kliebsa, dostajemy niesprzedane pieczywo, które rozkładamy w miejscach do wypasu. Zwierzęta zjadają każdą ilość, jaką przywieziemy do lasu. Teraz obowiązuje okresie ochronny i do lasu jeździmy tylko z karmą dla zwierząt, ale i w okresie polowań, każdy myśliwy najpierw musi dowieźć pokarm, a potem dopiero idzie na łowy.

Polowania są ściśle zaplanowane i są częścią gospodarki leśnej. Strzela się do zwierząt słabszych, starszych, tak, żeby populacja żyjąca w lesie była jak najmocniejsza. – Ludzie są teraz jedynym naturalnym „drapieżnikiem” w lasach – tłumaczy myśliwy Baranowski. – Kiedyś populację zwierząt regulowały wilki, niedźwiedzie. Teraz jedyną barierą przed nadmiernym rozrostem populacji jest odstrzał. Inaczej zwierzętom zabrakło by miejsca, a ich kondycja byłaby coraz gorsza. Obowiązują nas ścisłe zasady odstrzału. Nie wolno strzelać do zwierząt młodych, matek z małymi ani do przewodników stada.

Koło „Głuszec” w porozumieniu z Karkonoskim Parkiem Narodowym i Nadleśnictwem Szklarska Poręba, do którego należy obwód łowiecki, zamierza sprowadzić ze Słowacji dziewięć muflonów, które wniosą świeżą krew i nowe geny do żyjącej na tym terenie populacji około 20 górskich owiec. Zwierzęta, sprowadzone na początku XX wieku przez hrabiego Schaffgotscha, których naturalnym siedliskiem była Sardynia, nie do końca zaadaptowały się w zimnym klimacie. Padają ofiarą chorób i wałęsających się psów.

– Chcemy w ten sposób wzmocnić ich populację, tak, aby oddalić wiszącą nad nimi groźbę wyginięcia gatunku, który już stał się jednym z symboli Karkonoszy – mówi Jacek Baranowski. – Ważne są częste kontrole sytuacji w lesie. Nie jeden raz pierwsi dostrzegliśmy złodziei drewna, o czym niezwłocznie informowaliśmy nadleśnictwo. Zresztą współpraca z leśnikami ze Szklarskiej Poręby układa się doskonale, bez ich zgody i pomocy nie moglibyśmy wybudować w lesie niczego – usłyszeliśmy.

Wracamy z ostatniego paśnika, zapada zmrok, a między drzewami widać łby rogaczy, które czekają aż sobie pojedziemy, żeby zejść w dół i zjeść świeżego siana, buraki i chleb.

Sonda

Co myślisz o imprezach rajdowych w Jeleniej Górze?

Oddanych
głosów
668
Świetny pomysł
38%
Jestem na nie
38%
Jest mi to obojętne
24%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Jeden nabiał leczy, drugi rujnuje zdrowie. Jesz go codziennie?
 
Rozmowy Jelonki
Mocna rozmowa o młodych ludziach w Jeleniej Górze
 
112
Auto wylądowało poza drogą
 
Sudeckie hotele i schroniska PTTK
Gdzie góry mają swoje tajemnice – wyrusz na Śnieżnik
 
Tragedie i dramaty
Walka o życie na szlaku
 
Ciekawe historie i inne opowieści
„Mission Impossible” nad Bobrem
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group