Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Czwartek, 29 stycznia
Imieniny: Józefa, Franciszka, Zdzisława
Czytających: 7196
Zalogowanych: 37
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: O jednym z najważniejszych dokumentów Jeleniej Góry

Poniedziałek, 26 czerwca 2017, 6:58
Aktualizacja: Wtorek, 27 czerwca 2017, 9:01
Autor: Stanisław Firszt
Jelenia Góra: O jednym z najważniejszych dokumentów Jeleniej Góry
Rekonstrukcja z I poł. XX wieku herbu Jeleniej Góry z 1599 roku
Fot. Archiwum S. Firszta
Kronikarz Jeleniej Góry Johann Daniel Hensel (1751–1839) wspomniał, że kiedy zbierał materiały do swojego dzieła, korzystał z autentycznych źródeł: dokumentów, pamiętników, a nawet napisów z epitafiów. Prawdopodobnie, w zasobie archiwum ratusza, trafił na jeden z najważniejszych dokumentów dla dziejów miasta. Było to nadanie Jeleniej Górze herbu przez cesarza Rudolfa II w 1599 roku. Opowiada o tym Stanisław Firszt, dyrektor Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze.

Hensel wspominał, że dokument został sporządzony na pergaminie. Niestety, w czasie kiedy go oglądał, był uszkodzony i zabrudzony. U góry były wydrukowane bardzo ładne, duże i mniejsze litery, zdobione złotem. Niżej tekst pisany był ręcznie, bardzo starannie, jak wyraził się kronikarz "pięknym pismem". Zachowało się 29 wersów, w których były liczne braki w tekście. Ale to, co dało się odczytać, pozwoliło zorientować się, że jest to nadanie Jeleniej Górze herbu, przez cesarza Rudolfa II w 1599 roku. Brakowało dolnej części dokumentu, a zatem tej, gdzie mógł się znajdować nie tylko graficzny wzór herbu, ale i podpis cesarza oraz przywieszone do pergaminu pieczęcie.

Na zewnętrznej stronie dokumentu, prawdopodobnie w II poł. XVII lub na pocz. XVIII wieku, ktoś opisał krótko jego smutną historię. Ten wspaniały pergamin został znaleziony wśród wielu innych pergaminów i dokumentów na jeleniogórskim rynku, w II poł. 1640 roku, w czasie trwania wojny trzydziestoletniej. Po oczyszczeniu trafił ponownie do miejskiego archiwum. Tam nadano mu stosowny numer i włączono najwyraźniej do miejskiego zasobu i dlatego Hensel mógł go tam oglądać.

Jak to się stało, że tak cenny pergamin w pewnym momencie znalazł się na ulicy i był tak źle traktowany?

Na początku 1640 roku, w Jeleniej Górze stacjonowały oddziały szwedzkie. W dniu 4 maja, od południa i zachodu podeszły pod miasto wojska cesarskie pod dowództwem pułkownika Müntzera, ale zostały odparte. W lipcu, pod murami Jeleniej Góry pojawili się znowu żołnierze cesarscy pod dowództwem generała Golza. Zabrano z magazynów i młynów pod miastem wszystkie zapasy. Rozpoczęło się oblężenie. Obrońcy i atakujący budowali szańce ziemne i prowadzili ogień, m.in. z dział. Ostrzeliwanie miasta trwało prawie przez miesiąc. We wrześniu, jeszcze raz pod mury podeszły oddziały cesarskie, pod dowództwem Golza. Prowadzono znowu ostrzał armatni, budowano podkopy i zakładano miny do wysadzenia murów. Na szańcach, na murach i w wyłomach murów trwały krwawe walki! Poległych "grzebano na cmentarzu miejskim lub w międzymurzu". Szczątki poległych wówczas żołnierzy znalezione zostały w czasie badań archeologicznych, w latach 90. XX wieku, właśnie w międzymurzu przy wieży Bramy Zamkowej.

Przedłużające się oblężenie do listopada, spowodowało w mieście głód. Obrońcy wysyłali posłańców do Szwedów z prośbą o pomoc, ale wpadali oni w ręce oblegających. Jednego z nich powieszono w ogrodzie, który istniał przed fosą między Bramami Długą i Zamkową (dzisiaj teren targowiska "Flora"). W końcu blokadę na chwilę zniesiono dzięki interwencji oddziałów szwedzkich pod dowództwem generała Stahlhausa. Stwierdził on jednak, że miasto trzeba ewakuować razem z wycofującymi się Szwedami.

Żołnierze chcieli spalić miasto, ale w końcu od tego odstąpili. Zaczęli jednak plądrować budynki w trakcie opuszczenia ich przez mieszkańców. Spenetrowali też obiekty użyteczności publicznej, w tym ratusz. W strachu przed żołnierzami cesarskimi, Jelenią Górę opuścili prawie wszyscy jej mieszkańcy. Wg niektórych źródeł, w mieście pozostało osiem rodzin lub, jak podawały inne źródła, tylko osiem osób. Do pustego miasta wkroczyły wojska cesarskie i wtedy rozpoczęło się prawdziwe plądrowanie. Jak pisze kronikarz, oprócz majątków i zasobów prywatnych "wojna opróżniła i zniszczyła także budynek sądu i biblioteki". Wszystko poniewierało się po ulicach.

To najpewniej w tamtych dniach żołdacy czy to szwedzcy, czy cesarscy splądrowali jeleniogórski ratusz, wyrzucali zbędne i mało wartościowe wg nich przedmioty na ulice. Wśród nich znalazł się prawdopodobnie dokument o wielkiej wadze dla miasta - przywilej cesarza Rudolfa II z 1599 roku, nadający Jeleniej Górze herb. Został on odarty z pieczęci i nadawanego wzoru herbu, uszkodzony, zabrudzony, zbrukany i zdeptany.

Dokument zaczynał się majestatycznie: "My Rudolf Drugi z Bożej Łaski wybrany Rzymskim Cesarzem...". Zawierał w dalszej części wyjaśnienie, że został sporządzony na prośbę burmistrza i rajców, aby nadać miastu nowy herb i pieczęcie. Dalej wystawca oznajmiał: "my łaskawie ich wyrażoną prośbę przyjmujemy i rozpatrujemy". Później następował opis wyglądu herbu, zgodnie z regułami heraldyki. Tarcza herbowa miała być podzielona poprzecznie, z dołu po lewej do górnego prawego rogu. Dolna część miała być biała (srebrna), a górna niebieska. Na tarczy miała być ukazana postać jelenia w naturalnych kolorach z uniesioną lewą nogą, kroczącego po zielonym wzgórzu. Jeleń miał trzymać w pysku liść koniczyny. Na tarczy miał się opierać hełm z obu stron z niebieskim i białym (srebrnym) pokryciem (labrami). Ponad nim złota korona (mały klejnot), a nad nią przedstawiony do połowy jeleń, w naturalnych kolorach, gotowy do skoku. Po oby jego stronach skrzydła podzielone, lewe u góry niebieskie, a u dołu białe (srebrne). Prawe skrzydło, w odwrotnie ułożonych kolorach. Jaka szkoda, że zniszczono graficzny wzór herbu, a jego wygląd odtworzono później wyłącznie na podstawie zachowanego, tylko w części, opisu.

Opis w dokumencie, jak wspomniano, był niepełny i mało czytelny, dlatego w znacznej mierze został uzupełniony komentarzem i prawdopodobnymi zapisami Hensela.

Jeśli chodzi o sam herb to, jak wynika z dokumentu, Jelenia Góra już wcześniej go posiadała, a ten nadany w 1599 roku został uzupełniony w dodatki, m.in. w klejnot i hełm. Taki herb miasta stosowany był do 1945 roku. Każdy herb zawierał w sobie odpowiednią symbolikę. Sposób jej odczytania, w przypadku tego dawnego herbu Jeleniej Góry, poszedł już dawno w zapomnienie.

Po wojnie nowy herb Jelenia Góra uzyskała w 1961 roku. Dzisiaj obowiązujący herb Jeleniej Góry pochodzi z 1996 roku. Jest prosty w formie i też zawiera symbolikę. Wydaje się, że projektantowi tego znaku graficznego chodziło o to, aby pokazać polskiego jelenia (czerwony jeleń na białym tle), kroczącego prawdopodobnie po Karkonoszach. Rogacz ten, trzymając w pysku gałązkę dębu z trzema żołędziami, miał chyba symbolizować siłę miasta.

W dawnym herbie kolor niebieski symbolizował zapewne stałość i wierność, a kolor biały (srebrny) nieskazitelność i czystość. Liść koniczyny w pysku jelenia to znak szczęścia i pomyślności (w chrześcijaństwie symbolizował Trójcę Świętą). Kolor biały (a właściwie srebrny) mógł wiązać się z jeleniogórskim górnictwem. Od 1498 roku, Jelenia Góra posiadała część udziałów we wsi Jeżów Sudecki. I to wtedy założono tam kopalnie. Jeżów stał się własnością miasta w całości od 1506 roku. Oprócz złota (małe ilości), wydobywano tam przede wszystkim srebro (stąd nazwa pobliskiej góry – Srebrna Góra). Kopalnie te upadły podczas wojny trzydziestoletniej (1618 – 1648).

Ten wspaniały i wg Hensela piękny dokument, dotyczący jakże ważnego dla miasta aktu nadania herbu, bogato zdobiony i złocony zachował się do naszych czasów. Jest przechowywany w zbiorach Oddziału Jeleniogórskiego Archiwum Państwowego w Jeleniej Górze (Repertorium dokumentów, nr 624).

Sonda

Co myślisz o spożywaniu alkoholu na studniówkach?

Oddanych
głosów
26
Wypada, żeby był całkowicie zabroniony
50%
Powinien być dozwolony - w zabawie uczestniczą pełnoletnie osoby
50%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego boimy się spalania śmieci?
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Nowe sale terapeutyczne od Rotary Club
 
Aktualności
Maturzyści tańczyli poloneza
 
112
Zadyma i strzelanina pod marketem. 34–latek oskarżony
 
Karkonosze
Turysta nie mógł iść dalej. Wezwano GOPR
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group