20-letni mężczyzna poruszający się na skradzionym rowerze w pewnym momencie wjechał na trasę wyścigu i dołączył do jadących kolarzy. Jadąc wśród zawodników, przez chwilę wyprzedzał nawet peleton i znajdował się w ścisłej czołówce rywalizacji, choć nie był jej uczestnikiem.
Wcześniej mężczyzna został zauważony przez policjantów, którzy zabezpieczali imprezę sportową i rozpoznali go jako osobę wcześniej notowaną za przestępstwa przeciwko mieniu. Funkcjonariusze podejrzewali, że używany przez niego rower może pochodzić z kradzieży.
Gdy podjęli próbę zatrzymania go, mężczyzna zaczął uciekać. W trakcie ucieczki wjechał na trasę wyścigu i kontynuował jazdę wśród kolarzy, stwarzając ryzyko dla siebie oraz uczestników zawodów. W pewnym momencie jechał szybciej niż część zawodników, „wyprzedzając” ich w realnej rywalizacji.
Policjanci ruszyli w pościg, dbając jednocześnie o bezpieczeństwo uczestników wyścigu. W trakcie ucieczki mężczyzna wyrzucił na pobocze nawigację rowerową, którą miał przy sobie.
Ostatecznie został zatrzymany, a skradzione przedmioty odzyskano i przekazano właścicielowi. 20-latek przyznał się do kradzieży i usłyszał zarzuty. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.













