Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 26 maja
Imieniny: Filipa, Pauliny
Czytających: 9293
Zalogowanych: 47
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Ratunek tylko mniej niż 70 km/h

Piątek, 10 kwietnia 2026, 11:14
Aktualizacja: 11:23
Autor: MJr
Jelenia Góra: Ratunek tylko mniej niż 70 km/h
Fot. Piotr Łukowicz
Przy prędkości ponad 70 km/h szansa na uniknięcie zderzenia na drodze z dzikim zwierzęciem jest praktycznie zerowa. Tylko kierowca jadący wolniej ma szansę na reakcję. Tak wynika z obliczeń m.in. drogi hamowania samochodu i czasu reakcji na zdarzenie. Przekonał się o tym wczoraj kierowca na obwodnicy Maciejowej.

Tak więc czy kierujący ma szansę uniknąć zderzenia z dzikim zwierzęciem np. z sarną, która nagle wyskakuje na drogę? To zależy głównie i przede wszystkim od prędkości pojazdu, a w mniejszym stopniu od czasu reakcji kierowcy, jego umiejętności czy odległości zwierzęcia w momencie pojawienia się.

Praktyczna zasada dla kierowcy: na drogach wiodący przez las czy pola, zwłaszcza o zmierzchu i świcie (szczyt aktywności saren i dzikich zwierząt), jedź tak, żeby zatrzymać się w zasięgu świateł — czyli realnie 50–60 km/h nocą, nie 90. To jedyna przewaga, którą masz przed fizyką.

- Wczoraj przez drogę przebiegało całe stado saren. Kiedy już wydawało się, że wszyskie przebiegły, pojawiła się jedna samotna - opowiada pechowy kierowca.

Praktycznie przy prędkości powyżej 70 km/h szansa na uniknięcie zderzenia jest bardzo mała.

Dopiero poniżej 50–60 km/h jest realna, choć nie gwarantowana. Odległość hamowania do zatrzymania to przy tej prędkości nadal ok. 30 metrów. Ale szansa na przeżycie zwierzęcia jest.

A to dlatego, że fizyka nie daje wyboru. Zanim kierowca w ogóle zacznie hamować, mija ok. 0,7 s samego czasu reakcji (percepcja + decyzja + przełożenie nogi na hamulec). W tym czasie auto przy 90 km/h przejeżdża ~17 m — a sarna może wyskoczyć z odległości 10–15 m od samochodu. Droga hamowania dochodzi do tego dopiero jako kolejne 40–50 m. Nie ma więc szans na uniknięcie kolizji.

- Ostrzeżenie dla amitniejszych kierowców - manewr objazdowy to ryzyko, nie ratunek. Gwałtowne ominięcie sarny przy wyższej prędkości grozi utratą panowania nad samochodem, poślizgiem lub dachowaniem. Fizyka kół jest tu bardziej zdradliwa niż sama sarna. Nie warto ryzykować dużo poważniejszych szkód - mówi jeden z kierowców z wieloletnim doświadczeniem.

1 / 3

Zdjęcia: Piotr Łukowicz

Noc radykalnie pogarsza sytuację. Sarny nie mają tylno-bocznych refleksów; ich oczy świecą w reflektorach, ale kierowca ma ułamek sekundy na rozpoznanie, co to jest — i często reaguje za późno.

Tu doszło wczoraj (9.04) do zderzenia z sarną:

Twoja reakcja na artykuł?

2
5%
Cieszy
3
8%
Hahaha
3
8%
Nudzi
16
42%
Smuci
5
13%
Złości
9
24%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
1116
Dobry pomysł
51%
To jest niedopuszczalne
32%
Nie mam zdania
17%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Zdradzają tajemnice... Kajzerka to surowa mąka w kształcie bułki
Rozmowy Jelonki
Rezonans dla węża domowego już możliwy
 
112
Urzędowy samochód miał wypadek
 
Aktualności
Streetworkerzy wrócili na ulice Jeleniej Góry. „Nie jesteśmy po to, żeby kogokolwiek ścigać”
 
Aktualności
Nowe życie dawnego cmentarza
 
Aktualności
Termy Cup 2026
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group