Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 20 stycznia
Imieniny: Fabiana, Sebastiana
Czytających: 16855
Zalogowanych: 113
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Wleń: Rodzicie: Żywność dla dzieci wożą razem z psami

Poniedziałek, 29 września 2014, 6:40
Aktualizacja: 6:41
Autor: Angela
– To skandal, a nie można przetłumaczyć tego ludziom odpowiedzialnym za dożywianie naszych dzieci – mówią oburzeni rodzice maluchów z Publicznego Przedszkola ze Wlenia i wyjaśniają, że katering do placówki dowożony jest samochodem, którym na co dzień straż miejska przewozi zwierzęta i nietrzeźwych, często brudnych. Dyrekcja szkoły wyjaśnia, że żywość przewożona jest w termosach, a burmistrz obiecuje, że kupi nowy samochód w ciągu najbliższego tygodnia.

Wszystko zaczęło się od przeniesienia w tym roku Publicznego Przedszkola do Zespołu Szkół im. Św. Jadwigi Śląskiej we Wleniu.

- W szkole mieliśmy całe wolne piętro, co jest wynikiem niżu demograficznego – wyjaśnia burmistrz Wlenia Bogdan Mościcki. – Budynek przedszkola z XIX wieku był poważnie wysłużony i wymagał ogromnych nakładów, dlatego podjęliśmy decyzję o dostosowaniu wolnego piętra szkoły do potrzeb przedszkolaków i przeniesienia tam najmłodszych dzieci, a także zlikwidowania dwóch stołówek i korzystaniu z żywności dostarczanej przez siostry zakonne posiadające wszelkie potrzebne certyfikaty – dodaje B. Mościcki.

Zdaniem rodziców jednak, placówka do potrzeb dzieci dostosowana nie jest. – Brakuje chociażby poręczy, by maluchy mogły zejść bezpiecznie po schodach – mówi jeden z rodziców. – Ale to pewnie nie jedyne zalecenia sanepidu – dodaje.

Dyrekcja szkoły potwierdza, że czeka na protokoły sanepidu i jego zalecenia, ale jeszcze ich nie otrzymała.

- Z tego jednak co wiem, dodatkowych barierek montować nie będziemy, bo obecne – mimo że wysokie – są bezpieczne – mówi Tadeusz Pintal, zastępca dyrektora Zespołu Szkół im. Św. Jadwigi Śląskiej we Wleniu. – Co do samochodu, sanepid nie dopuścił go do przewożenia tej żywności, ale my nic nie możemy z tym zrobić. Zwróciliśmy się do burmistrza o zakup odpowiedniego auta i czekamy na ruch ze strony Gminy – dodaje Tadeusz Pintal.
Dyrektorka przedszkola Eulalia Bocheńska natomiast poinformowała rodziców, że sanepid wydał zgodę na przewożenie żywności gminnym renault kangoo. Z nami rozmawiać dyrektor przedszkola nie chciała.
- Widocznie pani dyrektor coś źle zrozumiała – tłumaczy ją Tadeusz Pintal.

Burmistrz Wlenia zapewnia, że nie ma żadnego zagrożenia dla dzieci, bo żywność przewożona jest w szczelnie zamykanych – nowo zakupionych termosach, pakowanych w plastikowe pojemniki zamykane na klamry.

- Cały czas szukamy auta, które będzie odpowiednie do przewożenia żywności – na odcinku 500 metrów, bo taka jest trasa tego transportu – mówi Bogdan Mościcki. – Nie kupimy nowego samochodu, tylko używane, bo na nowe nas nie stać. W gminnym budżecie trzeba było też znaleźć na to pieniądze. Po zlikwidowaniu – dla oszczędności - dwóch stołówek, musieliśmy wydać ponad 100 tys. zł na dostosowanie pomieszczenia szkolnego do wydawania posiłków. W najbliższym tygodniu kupimy samochód i ten problem zniknie. Ale w związku z tym, że idą wybory, za jakiś czas pewnie usłyszę, że obiady są już przewożone w odpowiednim samochodzie i wydawane w odpowiednim miejscu, za to są za słone lub za pieprzne – dodaje burmistrz.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Co myślisz o podwyższe płacy minimalnej?

Oddanych
głosów
204
Pozytywnie
38%
Mam mieszane odczucia - niewiele się zmienia
36%
Negatywnie
26%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
W ciele człowieka bije drugie serce...
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Kilometry
100 zł mandatu za złe użycie świateł przeciwmgielnych
 
Aktualności
Marcin Kaźmieruk osobowością roku
 
Aktualności
Noworocznie w Mercure
 
Karkonosze
Chmury płyną a góry stoją
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group