Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Poniedziałek, 19 stycznia
Imieniny: Henryka, Mariusza, Marty
Czytających: 8836
Zalogowanych: 19
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: "Tłusty Czwartek" w jeleniogórskich cukierniach

Czwartek, 3 lutego 2005, 0:00
Aktualizacja: Środa, 8 lutego 2006, 15:09
Autor: PK
Jelenia Góra: "Tłusty Czwartek" w jeleniogórskich cukierniach
Fot. PK
Raz do roku dajemy odpust własnym słabościom i jemy wszystko co słodkie i zakazane. Okazją ku temu jest „Tłusty Czwartek” – święto pączka, ciasta i błogiego obżarstwa.

Jak co roku „pączkowe” święto to okres wzmożonej pracy w jeleniogórskich cukierniach i ciastkarniach. Kilkakrotnie większy ruch niż w powszedni dzień stawia na nogi całą obsługę i gwarantuje jej niezły wycisk. Późnym popołudniem postanowiliśmy sprawdzić jak przygotowane do dzisiejszego święta były cukiernie w centrum Jeleniej Góry. Nasz zwiad ograniczył się do odwiedzenia najbardziej popularnych punktów mieszczących się przy deptaku i uliczkach okalających Plac Ratuszowy.

Jako pierwszą odwiedziliśmy cukiernię „Bristolka”, która mieści się przy ulicy 1 Maja. Jak na największy lokal tego typu w mieście przystało nie brakowało tam niczego, choć była już godzina 16-ta i jak twierdziła urocza obsługa przez lokal przewinęły się już setki miłośników pączków oraz wszelkiego rodzaju ciast i ciastek. Hitem dnia jak nietrudno się domyśleć były pączki, których można było kupić w Bristolce kilka rodzajów. Począwszy od tradycyjnych z marmoladą i lukrem, a skończywszy na „wynalazkach” typu pączki z budyniem, czekoladą, advokatem, itp.

Znacznie spokojniej było w cukierni „Firmowa” przy ulicy Bankowej. Wynikało to z prostej przyczyny, o godzinie 16-tej półki wyglądały tutaj już tak jakby przeszedł po nich tajfun :-). Kto jadł wyroby z „Firmowej” z pewnością przyjmie ten fakt ze zrozumieniem. Kupić tutaj pączki mogli dzisiaj tylko najwytrwalsi, bowiem wiązało się to z długim oczekiwaniem w kilkudziesięcioosobowej kolejce, co i tak nie dawało gwarancji kupna za pierwszą turą, a wtedy pozostawało tylko czekać na kolejną partię wypieku.

Jako ostatnią odwiedziliśmy ciastkarnię „Rumin”. Podobnie jak w „Firmowej” i tutaj półki były już mocno odciążone z czwartkowych wypieków. Nie mniej jednak miłe sprzedawczynie nadal miała sporo pracy, bo klientów ciągle nie brakowało.

Tak więc za nami już czwartkowe obżarstwo. Rekordziści podobno potrafili zjeść dzisiaj po kilkanaście pączków! Mamy nadzieję, że nikt z Was nie przeholował i nie cierpi teraz popijając ziółka lub zażywając kropelki :-).

Sonda

Czy zdarzyło Ci się, że samochodem wpadłeś/aś w poślizg, ale nic się nie stało?

Oddanych
głosów
769
Tak
81%
Nie
19%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
15 błędów zimowej jazdy, które niszczą silnik
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Tu wykonywano kary. Kamień hańby w sercu Miłkowa
 
Kultura
Przepiękna szopka w Cieplicach tylko do końca stycznia
 
Aktualności
Petycja w obronie koni i osłów przed rzeźnią
 
Teatr im. Norwida
Orwell wciąż żywy i pasjonujący
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group