Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 15 kwietnia
Imieniny: Bazylego, Tytusa
Czytających: 12924
Zalogowanych: 74
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Wielki plac z dawnym klimatem

Niedziela, 23 lipca 2006, 0:00
Aktualizacja: Niedziela, 23 lipca 2006, 18:08
Autor: TEJO
Jelenia Góra: Wielki plac z dawnym klimatem
Fot. Archiwum
Kanclerz Adolf Hitler, a później prezydent Bolesław Bierut patronowali placowi, który niemal do końca wieku XIX spełniał rolę miejskiego targowiska. Z czasem stał się jednym z ważniejszych miejsc śródmieścia Hirschbergu. Skrzypiały tam na zakręcie tramwaje. O bruk stukały podkowy koni ciągnących dorożki i furmanki. Powstawały imponujące kamienice, a w nich – sklepy, banki, hotele i restauracje. Dziś to plac Niepodległości. Ten sam, ale nie taki sam.

Warmbrunnerplatz, Plac Cieplicki – tak nazywało się to miejsce od 1920 roku. Wcześniej był to Marktplatz (Rynek), a jeszcze wcześniej, przed 1870 rokiem Vor dem Langassen Thore (plac przed bramą ulicy Długiej).
Usytuowany strategicznie: tuż przed wjazdem do ścisłego centrum Hirschbergu, obok jeleniogórskich plantów (Promenade – dziś Bankowa) stanowił urbanistyczną wizytówkę miasta: przejście od przedmieścia do jeleniogórskiej wielkomiejskości.

<b> Atrakcyjny przystanek </b>
Nierozłącznie z tym placem kojarzą się tramwaje. Pierwsze torowisko powstało w 1897 roku. Jeździły nim początkowo pojazdy napędzane gazem.
9 lutego 1900 roku ruszają pierwsze tramwaje elektryczne. Na Warmbrunnerplatz mają mijanki. Tu także rozwidla się tramwajowa linia. Od 1914 roku wagony z centrum do Cieplic zmierzają przez Langstrasse (Długa), a te w kierunku jeleniogórskiego dworca – jeżdżą Promenadą, w cieniu w większości nieistniejących już dziś drzew.

Pasażerowie oczekujący na tramwaj do Warmbrunn mogą usiąść na ławkach w zabudowanym przystanku. Kupić gazetę, choćby Hirschberger Tageblatt, dziennik jeleniogórski wydawany w okolicznej drukarni i zupełnie niezależny od obcych wpływów. W estetycznym kiosku urządzono także punkt informacji turystycznej.

Kto chciał się dowiedzieć, jaka jest temperatura powietrza i ciśnienie atmosferyczne, przechodził na drugą stronę i zaglądał do budki meteorologicznej. Był tam nie tylko termometr, barometr i hygrometr (mierzący wilgotność powietrza), ale i prognoza pogody na dzień następny.
Pisząc za Ivo Łaborewiczem, budkę meteo postawiło i dbało o nią Riesengebirgsverein (Towarzystwo Karkonoskie), to samo, które było inicjatorem powstania dzisiejszego Muzeum Karkonoskiego.

Zniecierpliwieni oczekiwaniem na tramwaj mogli także się posilić.
Mieli mniej więcej 25 minut, bo z taką częstotliwością średnio na przystanek zajeżdżały tramwaje.
Jadali nie w wykwintnym lokalu, ale w Centrali Automatów, urządzonej w przybudówce pobliskiego domu towarowego. Był to pierwowzrór dzisiejszych fastfoodów. Tyle, że w przybytku była samoobsługa. Konsument wrzucał odpowiednie monety do automatu po wybraniu potrawy, a maszyna grzecznie jedzenie wydawała. W jadłospisie były głównie kanapki, choć nie brakowało dań ciepłych i zimnych. Oczywiście były też napoje: głównie piwo, wino i likiery. Nielubiący alkoholi mieli do wyboru zimną lemoniadę, gorącą kawę lub czekoladę.

<b> Pruska rezydencja
i stylowe wille </b>
Na pewno pasażerom Hirschberger Tahlbahn (Tramwajów Jeleniogórskich) nie nudziło się na przystanku przy placu Cieplickim.

Mogli podziwiać jeden z największych budynków w ówczesnej Jeleniej Górze wzniesiony w XIX wieku na północnej ścianie placu. Preussischer Hof, po polsku Pruski Dwór.
Wielka sala jadalna na parterze, dobra kuchnia w piwnicach, imponujący salon i czytelnia, wysokie pokoje z widokiem na jeleniogórskie przedmieścia i Karkonosze – tak w telegraficznym skrócie można przedstawić zalety urządzonego tam hotelu.
Przed 1945 rokiem miały w tym budynku siedziby różne instytucje, choćby lokalny zarząd Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotniczej (NSDAP) oraz jedno z biur podróży.

Po prawej stronie oczekujący na tramwaj widzieli stylową, secesyjną willę wzniesioną w 1883 roku przez chirurga i położnika, doktora Fedora Rimanna. Fundator zapewne nie domyślał się nawet, że w przyszłości budynek ten stanie się siedzibą rozmaitych banków. Tak jest do dziś.

Z przystanku widać także imponującą elewację z klinkierowej cegły narożnej kamienicy, postawionej na placu Cieplickim i przy ulicy Długiej. To kolejny przybytek dla smakoszy, których – sądząc po ilości lokali gastronomicznych w Hirschbergu – na pewno nie brakowało. Była to Restauracja i Kawiarnia Centralna (Café-Restaurant Central) prowadzona przez – jak można wyczytać z szyldu uwiecznionego na dawnej pocztówce – Karla Ludera.
Atutem lokalu był letni ogródek na werandzie, na której w latach 30-tych ubiegłego wieku zagospodarowano dach, stawiając na nim gastronomiczny taras z osobnym wejściem od strony restauracji.

<b> Od Adolfa H.
przez Bolesława B. do niepodległości </b>
Na początku wieku konsumentom na pewno nie przeszkadzały hałasujące samochody i wyziewy spalin. A to za sprawą rozwoju cywilizacji zaczęło być problemem już w latach 20-tych minionego stulecia.
Wówczas część chodników zostaje zagospodarowana na parkingi dla ówczesnych limuzyn. W zgrzyt tramwajowych kół wgrywa się warkot dawnych opli i mercedesów.
Choć do gigantycznych korków, które w XXI wieku są zmorą dla kierowców w tym miejscu, wiele brakuje, Warbrunnerplatz staje się powoli strategicznym skrzyżowaniem dla ruchu samochodowego.

W 1933 roku rajcy miejscy patronem placu ogłaszają Adolfa Hitlera, który po przegranej przez Niemców wojnie, 27 lipca 1945 roku ustępuje miejsca prezydentowi Bolesławowi Bierutowi.
I to właśnie z Bierutem, komunistą i moskiewskim agentem, kojarzy się to miejsce do dziś, zakodowane nazwą w mentalności wielu, zwłaszcza starszych jeleniogórzan. Plac ten owo miano nosił do 9 lutego 1989 roku, kiedy to został ogłoszony placem Niepodległości.

Po przejęciu Jeleniej Góry przez Polaków trochę się w tym miejscu zmieniło. W domu towarowym i przyległej zautomatyzowanej restauracji urządzono lokale zwane z początku Grotą, a później – Stylową. Ta ostatnia znana była nie tylko z kiepskiej kuchni żywienia zbiorowego, ale i z potańcówek – modnie zwanych z angielska dancingami.
Można było tam także oberwać, za przeproszeniem, w mordę. Bijatyk po pijackich libacjach tam nie brakowało. W latach PRL budynek należał do spółdzielni „Społem”. Wieńczył go neon z hasłem „Przezorny zawsze ubezpieczony” oraz świecąca reklama Totalizatora Sportowego.

W epoce postpeerelowskiej przez jakiś czas była tam marna dyskoteka z kiepskim piwem, salon gier automatycznych, a później – różne sklepy i salony telefonii komórkowej. Biurowe pomieszczenia na piętrach, niegdyś zajmowane przez „Społem”, a przed 1945 rokiem służące za mieszkania, bodaj do dziś są puste.
Ciekawe, czy przewidziała to wróżka i jasnowidzka, astrolog panna Walter.
Jak podaje Ivo Łaborewicz, to właśnie ona zajmowała jedno z mieszkań na piętrze tej kamienicy i reklamowała tam swoje usługi.

<b> Pierwszy Maja
przed Pruskim Dworem </b>
Zupełnie zmienił swoje przeznaczenie dawny Pruski Dwór. Co prawda do 1950 roku działała tam kawiarnia Popularna, ale lokal zlikwidowano. Nie wróciły w to miejsce ani hotel, ani restauracja, choć przez krótki czas mieściło się tam schronisko turystyczne.
Kamienica stała się biurowcem: siedzibą Biura Podróży Orbis, Młodzieżowego Biura Podróży Juventur, a po likwidacji tego ostatniego – zaczęła podupadać. Na przełomie XX i XXI wieku swoje biura urządziła tam Solidarność Rolników Indywidualnych z Marianem Zagórnym na czele. Krótko w budynku rezydowała Unia Polityki Realnej.

Ostatnio kamienica trafiła w prywatne ręce. Właściciel budynek wyremontował, ale nie zadbał o zachowanie szczegółów i dekoracji architektonicznych, o czym naocznie można się przekonać porównując stare zdjęcia do dzisiejszego obrazu.

Przez plac Bieruta defilowały także pochody pierwszomajowe, a trybuna dla władz była montowana właśnie przy dawnym Pruskim Dworze, w miejscu, gdzie niegdyś był ozdobny ganek opleciony dziką winoroślą, w której cieniu odpoczywali hotelowi goście.

Manifestujący widzieli dużą reklamę Miejskiego Zakładu Budownictwa Mieszkaniowego, który zapewniał o solidności swoich usług, choć nie były one do końca solidne.
Niemal naprzeciwko stał pomnikowy żołnierz radziecki, nazwany przyjaźnie Iwanem, z anonimową dziewczynką, wręczającą mu bukiet kwiatów.

<b> Ważny plac bez klimatu </b>
28 kwietnia 1969 roku przejeżdża tam ostatni tramwaj, piątka, w kierunku Cieplic Śląskich Zdroju. W 1952 roku nieco unowocześniono mijanki w tym miejscu, ale nie przeszkodziło to w likwidacji popularnego środka transportu, który przez dziesięciolecia wpisał się w pejzaż tego miejsca.
Zniknął też kiosk z przystankiem i wiatą, po budce meteorologicznej nie ma ani śladu.

W latach 70-tych, ze względu na rosnący ruch uliczny w tym miejscu, plac przebudowano i nieco zmieniono organizację ruchu.
Pod siekierę drwali poszły też drzewa z okolicznych plant (Promenady, alei 15 Grudnia – dziś Bankowej), która została poszerzona.

Swój charakter zachował sklep kolonialny Schwarzera, który po 1945 roku został przemianowany na delikatesy, a w latach 60-tych wieku ubiegłego powstał tam jeden z pierwszych samoobsługowych sklepów spożywczych w stolicy Karkonoszy.
Dziś plac Niepodległości stracił klimat. Dla kierowców i pieszych to miejsce udręki: nieustanne korki, wzmożony ruch, samochody, które blokują chodniki. Można odnieść wrażenie, że wszyscy chcą stamtąd jak najszybciej uciec, zamiast pozostać i docenić piękno okolicznej architektury. Ale skoro nie ma już przystanku z kioskiem, tramwajów, spokoju oraz ulicznego zegara, który odmierzał czas – to zapewne mają rację.

<i> Literatura: Janc Zbigniew, Łaborewicz Ivo, Jelenia Góra na dawnych widokówkach – Historia obrazem pisana, Filatelistyka kolekcjonerstwo „U Benia”, 2006 </i>

Sonda

Czy popierasz imprezy biegowe w Jeleniej Górze?

Oddanych
głosów
476
Tak - świetny pomysł
60%
Nie - za duże utrudnienia dla mieszkańców
28%
Nie mam zdania
12%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego „tanie auto” często wychodzi drożej? Pułapki branży moto
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Pieniądze
Nagroda dla firmy Kada
 
Turystyka
Pamięć o radnym została na szlaku
 
Aktualności
Wenecja u stóp Karkonoszy
 
Aktualności
Spotkanie władz powiatu i gmin w sprawie komunikacji
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group