Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 17 stycznia
Imieniny: Antoniego, Jana
Czytających: 16040
Zalogowanych: 93
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Uczniowie „Żeroma” debatowali o segregacji śmieci

Piątek, 5 kwietnia 2013, 8:04
Aktualizacja: Sobota, 6 kwietnia 2013, 9:21
Autor: Mea
Jelenia Góra: Uczniowie „Żeroma” debatowali o segregacji śmieci
Fot. Mea
Sposoby segregacji odpadów i tzw. nowa ustawa śmieciowa były tematami debaty, która odbyła się wczoraj (04.04.) w I LO im. S. Żeromskiego w Jeleniej Górze. Inicjatorami spotkania byli uczniowie pierwszej klasy, startujący do Sejmu Dzieci i Młodzieży.

- Żeby móc kandydować do Sejmu Dzieci i Młodzieży trzeba przeprowadzić projekt edukacyjny i społeczny, stąd ich pomysł na debatę – powiedział Mariusz Kokotowski, nauczyciel historii i wiedzy o społeczeństwie w I LO.

Ernest Obaz wraz z koleżanką z klasy Eweliną Kalinowską zorganizowali więc debatę pt. „Czy potrafimy segregować śmieci”. - Chcemy 1 czerwca uczestniczyć w obradach Sejmu Dzieci i Młodzieży. Musieliśmy wybrać temat związany z ochroną środowiska - podkreślił Ernest Obaz, uczeń I klasy humanistycznej z elementami prawa.

W spotkaniu uczestniczyli również goście: Robert Obaz, prezes Stowarzyszenia Goduszyn, jeden z twórców Karkonoskiej Koalicji Organizacji Pozarządowych i sekretarz Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz Paweł Gluza, prezes Stowarzyszenia Młodzieży Jeleniogórskiej All-Terantywa.

Na początku przedstawiono dotychczasowe sposoby segregacji śmieci, następnie zadano pytania gościom m.in. o to czy jeleniogórzanie potrafią segregować odpady. – Obecnie jedynie ok. 22 proc. mieszkańców miast segreguje śmieci. Ale nie same chęci się liczą, bo mieszkańcy muszą też mieć zapewnioną odpowiednią ilość pojemników na odpady – powiedział Paweł Gluza. – Widać, że pojemniki na plastik czy szkło są często zapełniane, więc mieszkańcy już przyzwyczaili się do dotychczasowych zasad segregacji – dodał Robert Obaz.

Kolejne pytanie to, jak przekonać mieszkańców do segregacji? - Musimy segregować śmieci, bo inaczej będziemy płacić kary Unii Europejskiej – mówił Paweł Gluza. - Kiedyś nie było plastikowych butelek recykling polegał na tym, że za każdą pustą otrzymywało się pieniądze, a żeby mieć papier toaletowy trzeba było zbierać makulaturę. Obecnie w Niemczech za zwrot plastikowych butelek otrzymuje się zapłatę, więc może i u nas powinny być trochę inne sposoby na zachęcenie mieszkańców do segregacji niż kary – dodał Robert Obaz.

Następnym poruszanym problemem była nieścisłość co do segregacji niektórych śmieci np. gdzie według nowej ustawy powinno się wyrzucać kości, a gdzie obierki z jabłek. – Ostatnio we Wrocławiu była głośna debata, bo okazało się, że te same przepisy różnie się interpretuje. O ile w Jeleniej Górze od lipca obierki po jabłku będzie można wrzucić do śmieci organicznych, to już we Wrocławiu do odpadów zmieszanych. Paradoksów jest znacznie więcej – podkreślił Robert Obaz.

Ponadto nie wiadomo, jak wygospodarować miejsca we wspólnotach na pięć osobnych pojemników, czy zamykać je na klucz i co w sytuacji, gdy posortowane już śmieci zanieczyści ktoś odpadem, który nie powinien znaleźć się w tym pojemniku? – Miasta i gminy powinny przyjąć np. że jeżeli śmieci są posegregowane np. w 90 proc. to idą do pojemnika do segregacji, by nie było tak, że praca mieszkańców zostanie zmarnowana jakimś jednym niepożądanym odpadem – zaznaczył Robert Obaz. Ponadto np. we Wrocławiu od dawna zagrody na pojemniki są zamykane.

- Jak ma wyglądać segregacja w szkołach? – pytała jedna z uczestniczek debaty. – Segregacja zarówno w placówkach oświaty, jak i w urzędach czy firmach będzie na takiej samej zasadzie. Szkoły też będą miały różne pojemniki – powiedział Robert Obaz. - Wątpię jednak, czy np. właściciele restauracji, które już teraz dopłacają do częstszych wywozów śmieci, będą mieli czas na taką segregację – dodał Paweł Gluza.

Pytano też o sposoby weryfikacji deklaracji, tzn. czy urzędnicy będą sprawdzać podaną ilość mieszkańców danego budynku, a co za tym idzie wysokość opłat za wywóz śmieci? - Segregujemy nie dla oszczędności czy pod przymusem, ale dla samych siebie i naszej planety - zaznaczyła Ewelina Kalinowska, również z I klasy humanistycznej. Chodzi o rzetelną segregację, nie o próbę oszukania samorządów.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
541
Staram się pomagać wszystkim
31%
Pomagam tylko osobom, które znam
35%
Nie biorę udziału w taki akcjach
34%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
15 błędów zimowej jazdy, które niszczą silnik
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Pogoda
Wracają ujemne temperatury
 
Kilometry
Czy można przejeżdżać przez skrzyżowanie na pomarańczowym świetle?
 
Karkonosze
Śmierć za śmiercią na Śnieżce
 
Teatr im. Norwida
Orwellowski „1984” na scenie Teatru Norwida
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group